Po śmierci Bogumiły Wander, która odeszła w lipcu 2024 roku, jej mąż Krzysztof Baranowski ogłosił, że wyrusza w trzeci w swojej karierze samotny rejs dookoła świata. Jak podkreślił, traktuje to jako rodzaj terapii po stracie ukochanej żony. Wyprawa żeglarza rozpoczęła się 16 listopada ubiegłego roku z Teneryfy i ma potrwać aż do końca 2026 roku. Aby zebrać fundusze na rejs, Baranowski założył zbiórkę, w której prosił w sumie o 100 tys. zł. Kwoty nie udało się jednak zebrać, a mąż Wander prosi o dodatkowe wsparcie.
Krzysztof Baranowski szczegółami wyprawy dzieli się na Facebooku. We wpisie opublikowanym 25 stycznia żeglarz przekazał, że był zmuszony ograniczyć korzystanie z prądu. "Dla oszczędności prądu wyłączyłem lodówkę. Jeśli została jeszcze jakaś butelka białego wina - będę pił ciepłe. Dla oszczędności prądu wyłączam Starlink, czyli ograniczam kontakt ze światem. Mniej pogaduszek, mniej gazet, mniej korespondencji" - poinformował Baranowski. "Dla oszczędności prądu wyłączam GPS i mapy, i płynę po omacku. Bo jeśli prądu nie będzie, to nawet pomocy nie ma jak wzywać" - dodał.
W rozmowie z "Faktem" żeglarz przekazał, że zmusiły go do tego kwestie finansowe. - Nie mogę utrzymywać kosztownej łączności, bo szczodrość na zrzutce się skończyła - poinformował. Do momentu publikacji artykułu dzięki zrzutce udało się zebrać 75 tys. zł. Jak czytamy w jej opisie, Baranowski będzie musiał mierzyć się także z szeregiem innych kosztów. "Przeznaczonych na eksploatację jachtu, postój w marinach, zaopatrzenie na kolejne etapy rejsu, bieżące naprawy jachtu" - przekazano.
Przypomnijmy, że jest to już trzeci samotny rejs Krzysztofa Baranowskiego dookoła świata. Poprzedni odbył się w 2000, a pierwszy w 1972 roku. Wówczas Baranowski stał się pierwszym Polakiem, który odbył taką wyprawę.
Krzysztof Baranowski i Bogumiła Wander byli małżeństwem przez niemal 20 lat. W rozmowie z Piotrem Jaconiem w TVN24 żeglarz wyznał, że ich ostatnie wspólne lata były bardzo trudne. U legendarnej spikerki zdiagnozowano chorobę Alzheimera. - Byliśmy w różnych rejsach razem, co jest dość niezwykłe, jeśli chodzi o taką damę telewizyjną, ale spotykaliśmy się w pół drogi. Tak samo dla mnie niezwykłe jest to, że chodziłem na czerwony dywan i na ściankę się fotografować, bo to zupełnie nie leży w mojej naturze. Trzeba wszystko przeżyć - i tak, te cztery lata były ciężkie - opowiadał Baranowski.
Aukcja Musiała na WOŚP z niespodziewanym finałem. Zszokowany aktor zabrał głos
Grafolożka wzięła pod lupę podpisy Nawrockich. Takie ma wnioski. "Silny kręgosłup wartości"
Internauci oburzeni wpisem Chorosińskiej o Owsiaku. "Milczenie jest złotem"
Małysz wspiera WOŚP. Rok temu zagotował się, gdy usłyszał, co o nim napisali dziennikarze
Już wiadomo, dlaczego Nawrocki nie wspiera Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Prawda wyszła na jaw
Syn Krzysztofa Ibisza ucina spekulacje. To dlatego nie nosi nazwiska ojca
Na WOŚP wciąż spada hejt. Michał Wiśniewski nie wytrzymał
Mocne słowa Rozenek o obawach Polek przed macierzyństwem. "Nie dziwię się"
Syn Seweryna nie mówi już po polsku. Tak zwraca się do znanego ojca