Na to wyznanie wszyscy czekali. DJ mówi, co widział na weselu Beckhama i Peltz

DJ Fat Tony, który był obecny na przyjęciu weselnym Brooklyna Beckhama, ujawnił, jak naprawdę wyglądał rzekomo niestosowny taniec Victorii Beckham. Było inaczej, niż wszyscy myśleli.
Brooklyn Beckham, Victoria Beckham, DJ Fat Tony
Fot. YouTube/This Morning, Instagram/mirthamichelle

Oświadczenie Brooklyna Beckhama na temat rodzinnego konfliktu wywołało w sieci prawdziwą burzę. Najwięcej emocji wzbudził fragment o nieodpowiednim zachowaniu Victorii Beckham podczas wesela 26-latka. "Moja mama przejęła mój pierwszy taniec z żoną, który był planowany tygodniami. (...) Tańczyła ze mną w bardzo niestosowny sposób na oczach wszystkich. Nigdy w życiu nie czułem się bardziej niekomfortowo ani bardziej upokorzony" - pisał Brooklyn. Wiele osób zastanawiało się, jak wyglądał wspomniany pierwszy taniec. Głos w tej sprawie zabrał DJ Fat Tony, który był obecny na weselu najstarszego syna Beckhamów. 

Zobacz wideo Tak Victoria Beckham i Nicola Peltz jeszcze niedawno szalały na plaży

Victoria Beckham wcale nie tańczyła w nieodpowiedni sposób? Chodziło o same okoliczności 

DJ Fat Tony wystąpił ostatnio w programie "This Morning", gdzie opowiedział o tańcu Victorii Beckham. W rozmowie z prowadzącymi wyjaśnił, że nie było żadnych wyzywających przysiadów, żadnego skórzanego stroju ani akcji rodem ze Spice Girls. 60-latek zaznaczył, że określenie przez Brooklyna momentu jako "niestosownego" wynikało raczej z "okoliczności i czasu", niż z samego tańca. Mimo wszystko cała sytuacja miała być dosyć "dziwna". Obecny na ślubie Marc Anthony poprosił Brooklyna, by zatańczył z "najpiękniejszą kobietą na sali", a następnie wezwał jego... matkę. Nicola Peltz wybiegła z sali cała we łzach. - Potem Marc Anthony powiedział do Brooklyna: "Połóż ręce na biodrach mamy". To było naprawdę bardzo niezręczne dla wszystkich. (...) Brooklyn musiał dokończyć taniec z Victorią - wspominał. 

Brooklyn Beckham pisał, że pragnie z żoną prywatności. Alana Hadid jest innego zdania

Na konflikt Beckhamów niespodziewanie zareagowała Alana Hadid - przyrodnia siostra Gigi i Belli Hadid oraz siostra Anwara Hadida, który w przeszłości był związany z Nicolą Peltz. Po wpisie Brooklyna w sieci zaroiło się od memów. Całą serię prześmiewczych obrazków zamieścił popularny profil popkulturowy Saint Hoax. Pod wpisem jeden z internautów zauważył, że zakończenie tak długiego wywodu o rodzinnych problemach hasłem "chcemy prywatności" mówi samo za siebie. Do dyskusji włączyła się Alana Hadid. Celebrytka zasugerowała, że Nicoli Peltz w rzeczywistości wcale nie zależy na prywatności. "Ta dziewczyna wcale nie chce prywatności, od dekady próbuje zostać sławna" - napisała. 

Więcej o: