Cugowski przyjął księdza po kolędzie. Ile pieniędzy włożył do koperty?

W nowym wywiadzie Krzysztof Cugowski opowiedział o wizycie księdza po kolędzie. Muzyk odniósł się także do kwestii finansowych.
Cugowski
Cugowski przyjął księdza po kolędzie. Ile pieniędzy włożył do koperty? 'Bardzo zamożni mogą dać i 100 tys. zł' / Fot. KAPIF

Krzysztof Cugowski jest muzykiem, który otwarcie opowiada o swoim podejściu do religii. - Jestem wierzący, choć może nie aż tak praktykujący, jakbym chciał, z różnych powodów, trochę z lenistwa - opowiadał wokalista w "Dobrym Tygodniu". W najnowszym wywiadzie dla "Faktu" Krzysztof Cugowski wspomniał o kolędzie.

Zobacz wideo Zaskakujące słowa Niemen. Wspomniała o rozpadzie małżeństwa

Krzysztof Cugowski o wizycie księdza po kolędzie. "Nie robimy żadnych..."

Krzysztof Cugowski przyjął księdza po kolędzie. Jak wyznał muzyk, jest to stała tradycja w jego domu. - Zawsze przyjmowaliśmy księdza, to dlaczego mielibyśmy przestać? - powiedział i przyznał, że nie traktuje wizyty księdza jako wyjątkowego wydarzenia. - Nie robimy żadnych ekstra przygotowań, zwłaszcza że u nas jest zima na całego. W naszym domu jest to zwyczajny dzień. Wiem, że różnie bywa, nie mam nic przeciwko temu - każdy robi tak, jak uważa za stosowne - dodał Krzysztof Cugowski w wywiadzie.

W trakcie rozmowy nie zabrakło także tematu finansów. Krzysztof Cugowski nie wyjawił, ile pieniędzy włożył do koperty. - Przecież nikt nie będzie opowiadał, ile daje na ofiarę dla księdza. (...) To są naprawdę drobne kwoty. To nie są żadne tysiące, absolutnie - wspomniał. Zdaniem wokalisty każdy powinien ofiarować tyle, ile może. - Bardzo zamożni mogą dać i 100 tys. zł, to ich sprawa. Ja mogę powiedzieć za siebie: u nas są to drobne kwoty. I absolutnie nie są to żadne tysiące - skwitował.

Krzysztof Cugowski padł ofiarą oszustwa. "Miejcie się na baczności"

Na początku stycznia pisaliśmy o publikacji Krzysztofa Cugowskiego. Muzyk wyjawił na swoim profilu na Facebooku, że w sieci pojawiały się fałszywe filmy z jego udziałem. Muzyk miał opowiadać na nagraniach o problemach zdrowotnych i nawoływać do skorzystania z usług pewnego "specjalisty". Filmy zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. "Podjęliśmy już kroki mające doprowadzić do usunięcia tych materiałów, które są oszustwem" - pisał wokalista i zaapelował do internautów, aby byli ostrożni. "Miejcie się na baczności, uważajcie i nie dajcie się oszukać" - skwitował.

Więcej o: