Doda w czerni na Gali Marki Roku. Uwagę zwracają buty. Spójrzcie na Rogalską. Klasa

Gala Marki Roku zawsze gromadzi wiele sław jednego wieczoru. Tym razem nie było inaczej. Na ściance brylowała między innymi Doda i Ewa Chodakowska.
Doda, Ewa Chodakowska
KAPiF

Doda często pojawia się na eventach show-biznesowych. Tym razem pokazała się na kolejnej edycji Gali Marki Roku w klasycznej czerni, która jednocześnie była drapieżna. Nie tylko znana wokalistka zwróciła na siebie uwagę fotoreporterów. Podczas wydarzenia można było spotkać dziennikarzy, znaną trenerkę i wielu innych.

Zobacz wideo Czy Doda jest gotowa na miłość?

Gala Marki Roku i przegląd sław na ściance. Doda odsłoniła tatuaże

Zacznijmy od Dody, która zawsze pokazuje pazur w wieczornych stylizacjach. Tym razem postawiła na czarną sukienkę z zakrytym dekoltem, ale odsłaniającą nogę oraz jej bok, na którym widać tatuaż. Do tego czarne szpilki i wokalistka otrzymała niebanalną stylizację. Co z kolei założyła Ewa Chodakowska? Trenerka postawiła na opinającą czerń - pokazała się na gali w sukience z golfem i marszczeniem, która sięgała do samej ziemi. Wyszło skromnie i bardzo kobieco.

Marzena Rogalska w odróżnieniu od celebrytek dodała element szarości do kreacji - połączyła marynarkę z koszulą, szerokimi spodniami i bordową torebką. Pozowała z uśmiechem na twarzy u boku dobrego kolegi z TVP, Łukasza Nowickiego. Wśród zaproszonych gości pojawiła się ponadto Halina Mlynkova również w klasycznej czerni, Kamila Wybrańczyk z Arturem Szpilką oraz Nina Terentiew.

Kamila Wybrańczyk, Artur Szpilka, Halina Mlynkova
Kamila Wybrańczyk, Artur Szpilka, Halina Mlynkova KAPiF

Doda chętnie pokazuje się na eventach. Wielu widziałoby ją w popularnym show

Podczas wywiadów na ściankach podają różne gorące tematy. Jednym z nich jest udział wokalistki w "Tańcu z gwiazdami", do którego nigdy nie była chętna. Wiosną 2026 parkiet zapłonie ponownie i jak na razie lista uczestników jest tajemnicą. Bukmacherzy mają jednak kilka typów, a wśród nich znalazła się właśnie Doda. Kurs na wokalistkę wynosi pięć. Gwiazda wiele razy obserwowała taneczne zmagania z poziomu widowni, ale nigdy nie zatańczyła. - To nie jest moja zajawka, to nie jest mój konik, coś, czym ja się pasjonuję. Uwielbiam przychodzić, oglądać, kibicować - wspominała Party. 

To nie wszystko, co przekazała na temat programu. Wspomniała o rzekomej konkurencji. - Jako ambitna osoba sobie myślę, k***a to ja będę ćwiczyć dziewięć-dziesięć godzin dziennie, a i tak i tak przegram z kimś, kto jest po prostu śmieszny, albo cztery dekady starszy. Nie ma takiej opcji - powiedziała Doda.

Więcej o: