Jesienią 2024 roku Beata Kozidrak musiała przerwać działalność sceniczną z powodu choroby nowotworowej. Po dziewięciu miesiącach przerwy, podczas których powracała do zdrowia, latem 2025 roku pierwszy raz od dawna wyszła na scenę. Stało się w to w trakcie festiwalu Męskie Granie w Warszawie, a publiczność przyjęła jej występ owacjami. Niedługo potem ogłoszono trasę koncertową "Wielki Powrót", która miała obejmować grudniowe występy w największych halach w Polsce. Teraz okazuje się, że koncerty odwołano.
W czwartek, 4 grudnia, fani Beaty Kozidrak otrzymali rozczarowującą wiadomość informującą, że wszystkie jej grudniowe koncerty zostały odwołane. Oświadczenie dotarło do nich mailowo, gdzie jednocześnie zapewniono, że wszyscy posiadacze biletów otrzymają zwrot pieniędzy. Planowane występy obejmowały m.in. koncert we Wrocławiu, który miał odbyć się w połowie miesiąca. "Z przyczyn niezależnych od artystki i organizatora koncert Beaty Kozidrak & Bajm we Wrocławiu w dniu 14 grudnia 2025 roku zostaje odwołany. Wszystkim posiadaczom biletów zostaną zwrócone pieniądze" - poinformowano w wiadomości przesłanej do fanów. Mimo odwołania grudniowych koncertów, na oficjalnych stronach wokalistki i zespołu nadal widnieją dwa kolejne wydarzenia: Sylwester z Polsatem 31 grudnia 2025 roku oraz koncert w Londynie 6 marca 2026 roku. Co ciekawe, redakcja RMF FM otrzymała informację od menadżera Bajmu, Andrzeja Pietrasa, aby w sprawie odwołanych koncertów zapytania kierować do organizatora trasy.
Beata Kozidrak otwarcie opowiedziała o swoich problemach zdrowotnych i planach na przyszłość w wywiadzie dla "Dzień dobry TVN", który został wyemitowany 17 sierpnia. Wokalistka wspomniała, że ostatnia trasa koncertowa zakończyła się dla niej silnymi bólami kręgosłupa, które zmusiły ją do hospitalizacji. - Dobrze się czuję, a ten wywiad jest dla mnie bardzo specjalny - przyznała już na początku rozmowy. Kozidrak zdradziła, że przejście z łóżka do toalety jeszcze jakiś czas temu było dla niej prawdziwym wyzwaniem, a badania w szpitalu wzbudzały lęk. - Trafiłam do szpitala. Diagnoza była szybka. Była to choroba nowotworowa. I nie boję się tego powiedzieć, bo chcę, żeby to zabrzmiało optymistycznie, że czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy, że choroby nowotworowe można leczyć - mówiła Kozidrak. Początkowo wokalistka była załamana trudną sytuacją, jednak się nie poddała. - Wiedziałam, że to nie są żarty, bo takie bóle nie są normalne (…), ale podjęłam walkę - dodała.
Andrzej z Plutycz remontuje sypialnię. Pochwalił się efektem. Nie obyło się bez problemów
Dobrosz-Oracz starła się z Kowalskim. Tak odezwał się do niej polityk. "Bezczelna"
Doda na Dniu Flagi uhonorowała Litewkę. To usłyszała od jego dziewczyny
Donald Tusk zrobił to na widok premiera Armenii. Ekspertka analizuje. "Przyjął to z uśmiechem"
Borowicz była gwiazdą PRL-u i "mogła zagrać wszystko". Zmarła w zapomnieniu na rękach znanego aktora
Biało-czerwona kreacja Dody spotkała się z krytyką. Zapytaliśmy o nią ekspertkę. "To istotna różnica"
Tak wystroi się Ewa na finałowy bal w "Sanatorium miłości". Wycięcie w talii to nie wszystko. Skradnie show?
Zaczęli wyzywać ją od Golluma. Nie przeszła obok tego obojętnie. Tak się tłumaczy
Piotr Gąsowski pokazał wyniki maturalne. "Niezbyt mi wyszło"