W drugiej połowie stycznia bieżącego roku Brooklyn Beckham przerwał milczenie i po raz pierwszy publicznie odniósł się do konfliktu ze sławnymi rodzicami. Opublikował obszerne oświadczenie, które opisywało, jak pogorszenie relacji wygląda z jego perspektywy. "Moja rodzina nie szanuje mojej żony. Moja matka notorycznie zapraszała do naszego życia kobiety z mojej przeszłości, tylko po to, byśmy czuli się niekomfortowo" - czytamy we wpisie na Instagramie. Najstarszy syn Davida i Victorii zarzucił też, że dla jego rodziny liczy się tylko znane nazwisko, a on chciałby wieść ze swoją żoną spokojne i szczęśliwe życie. Po tym wydarzeniu w sieci dosłownie zawrzało. Internauci obszernie komentowali tę sprawę. Podzielili się też na dwa obozy. David i Victoria Beckhamowie 21 stycznia po raz pierwszy od tej afery opublikowali relacje na InstaStories. Nie odnieśli się jednak do słów syna.
Konflikt rodziny Beckhamów jest już na tyle medialny i publiczny, że zaangażowało się w niego wiele osób. Mimo że zamieszczone przez Brooklyna oświadczenie podzieliło internautów, to David i Victoria są raczej powściągliwi w tej sytuacji. 20 stycznia były piłkarz pojawił się jednak w programie na żywo, w którym krótko skomentował ostatnie wydarzenia. - Staram się robić to samo ze swoimi dziećmi, żeby je edukować. Dzieci popełniają błędy, ale mają do tego prawo. Właśnie w ten sposób się uczą - powiedział w Squawk Box w CNBC.
Teraz odezwała się także jego żona. Na instagramowym profilu Victorii Beckham pojawiła się relacja. Projektantka zdecydowała się złożyć życzenia urodzinowe Emmie Bunton. Opublikowała czarno-białe zdjęcie z młodości, na którym możemy zobaczyć, jak się razem wygłupiają. "Wszystkiego najlepszego! Kocham cię bardzo" - napisała. Z kolei David Beckham też zamieścił życzenia urodzinowe na swoim profilu. Te skierowane były do dawnego kolegi po fachu Nicky'ego Butta, z którym grał w Manchesterze United.
Przypominamy, że konflikt w rodzinie Beckhamów trwa od 2022 roku. Wówczas najstarszy syn Victorii i Davida szykował się do ślubu z Nicolą Peltz i to właśnie wtedy rozpoczęły się pierwsze spory. Później Brooklyn wielokrotnie zarzucał rodzicom, że sabotowali jego związek z ukochaną. Ostatni wpis tak naprawdę tylko dolał oliwy do ognia. W rozmowie z nami psycholożka i psychoterapeutka Magdalena Chorzewska skomentowała najnowsze poczynania. Jednoznacznie stwierdziła, że zachowanie Brooklyna może wynikać z chęci odzyskania kontroli nad sytuacją. - Takie publiczne "przerwanie milczenia" bywa próbą odzyskania sprawczości i kontroli nad własną historią, zwłaszcza gdy ktoś ma poczucie, że przez lata był przedstawiany w mediach w sposób, który go krzywdził - przekazała Plotkowi.
Magdalena Chorzewska w rozmowie z nami jasno dała też do zrozumienia, że takie konflikty mocno wpływają na wizerunek medialny. - Przy konfliktach rodzinnych rozgrywanych publicznie część ludzi "odsuwa się" prewencyjnie, bo nie chce być wciągnięta w polaryzację i ryzyko reputacyjne. Inni czekają na rozwój wydarzeń; jeszcze inni trzymają stronę osoby, z którą są silniej związani. Warto też pamiętać, że społeczny odbiór takich historii jest zwykle mieszany: jedni interpretują je jako stawianie granic, inni jako 'pranie brudów' - wyjaśniła.
Chylińska poruszyła internautki. Wystarczyła jedna wiadomość. "Dla nas. Rodziców i opiekunów"
Zapytali Dodę o catering Magdy Gessler. Tak ją rozliczyła: I dlatego podkręca ceny, bo...
Mama Tomaszewskiej nie może wrócić do Dubaju. Dziennikarka zdradza nowe szczegóły
Tak wyglądało zatrzymanie Tigera Woodsa. Policja opublikowała nagranie
Nie żyje artystka Teatru Wielkiego. "Odeszła po ciężkiej chorobie"
Wojciech Morawski nie żyje. Smutną informację przekazał Zbigniew Hołdys
Znaną aktorkę dotknęła "zabójcza choroba". Teatr prosi o pomoc
Miała 17 lat, gdy zaginęła po wyjściu z imprezy. Przełom po pół wieku
Teatr ruszył z internetową zbiórką, by pomóc aktorce. Tyle pieniędzy wpłacono w niecałą dobę