Marian Glinka był znanym polskim aktorem i kulturystą. Fani z pewnością pamiętają jego występy w takich produkcjach jak: "Ziemia obiecana", "Alternatywy 4, "Zmienniki, "Nie lubię poniedziałku", "Dom", "W labiryncie", "Kochaj mnie, kochaj", "Lista Schindlera" i "Daleko od noszy". Mówili, że to "polski Schwarzenegger". Glinka przez lata trenował judo oraz zapasy, a potem związał się z kulturystyką. Należał do klubu TKKF "Syrenka". Trzy razy sięgnął po tytuł Mistrza Polski. Po zakończeniu kariery sportowej wciąż dbał o swoją formę. Wszyscy byli w szoku, gdy na jaw wyszło, że zmaga się z nowotworem trzustki.
Pod koniec życia aktor regularnie pojawiał się w "Klanie". W zmaganiach z chorobą wspierała go cała ekipa serialu. - To twarda osobowość i waleczny facet. Wierzę, że wszystko będzie dobrze i wkrótce wróci na plan - mówił wówczas reżyser Paweł Karpiński. Informacja o śmierci aktora była prawdziwym wstrząsem. Glinka zmarł 23 czerwca 2008 roku w wieku 65 lat, dwa miesiące po tym, jak dowiedział się o chorobie. - To stało się w ciągu jednej chwili, w niedzielne popołudnie, w domu aktora. Nagle zasłabł - ujawniła "Faktowi" Katarzyna Romanis, inna reżyserka "Klanu".
Znajomi z branży przez długi czas nie mogli pogodzić się z jego śmiercią. - Był znakomitym kolegą. Prawym, szlachetnym, prostolinijnym i skromnym. Solidnym aktorem. Siłaczem o wrażliwym sercu. Łatwo go było zranić. Los nie był dla niego zbyt łaskawy. Stale walczył i nie poddawał się. Wiedział doskonale, co to znaczy sukces i porażka. Często powtarzał: "Obrywam, ale nie uciekam". Dobrze zbudowany, wyglądał jak okaz zdrowia. Nigdy nie chorował. I oto nagle okazało się, że jest nieuleczalnie chory - wspominał w "Gazecie Wyborczej" Witold Sadowy.
Glinka nie raz powtarzał, że wysportowana sylwetka, zamiast otwierać drzwi w świecie filmu, często stawała się dla niego przeszkodą. - Nie trafiłem na swój czas. W latach 60. i później w polskim filmie była moda na garbatych, chudych, zakompleksionych i tym podobnych nieudaczników życiowych. Kiedyś, gdy na scenie królował wzór zakompleksionego suchotnika, [koledzy - przyp. red.] podśmiewali się trochę, no bo do czego mógł nadawać się muskularny aktor? - mówił w wywiadzie dla "Magazynu KiF".
Eurowizja Junior 2026. Poznaliśmy wyniki konkursu! Jak poradził sobie polski reprezentant?
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Trump nazwał dziennikarkę CNN "głupią". Kaitlan Collins pokazała mocne nagranie
Miało być pięknie, a wyszło inaczej. Bardowska pokazała, czego pozbyła się z kuchni
Lekarka porównała wygląd mężatek i rozwódek. Nagranie oburzyło Joannę Koroniewską
Woźniak była w szoku. Pokazała, co zastała w przymierzalni. "Przesadzam?"
Policja wiedziała o zarzutach wobec ojca Meghan Markle. Teraz wraca do sprawy szokującego listu
Makłowicz prezydentem? Ujawnił, co zaczęło dziać się w sieci. "Wstydzę się za swoich przywódców"
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"