Tak dla jazdy po alkoholu. Skandal, co Skolim głosił na livie. Oto idol naszych dzieci

Skolim prowadził z auta transmisję na żywo, podczas której wraz z kolegami z zespołu rozprawiał na temat picia alkoholu i wsiadania za kierownicę. Mówił, że jego gitarzysta znacząco przekracza prędkość. Wszystko komentował z tylnego siedzenia, jadąc bez pasów. Psycholożka mówi wprost o zagrożeniach związanych z takim zachowaniem.
Skolim bez pasów rozprawiał z kolegami o prowadzeniu auta pod wpływem alkoholu
Fot. tiktok/@marta.latino

Nie da się ukryć, że Skolim jest dziś jednym z najbardziej rozchwytywanych wokalistów. Muzyk nie może narzekać na brak zainteresowania. W sieci obserwują go miliony, a na koncertach pojawiają się tłumy, które chcą go zobaczyć na żywo. Wśród fanów piosenkarza nie brakuje również dzieci. W ostatnim czasie Skolim zdecydował się odpalić transmisję, na której widzimy go w aucie - towarzyszą mu koledzy z zespołu. Dywagowali na temat picia alkoholu i jazdy pod jego wpływem. Nie brakowało również zbyt szybkiej jazdy przy niezapiętych pasach. W rozmowie z Plotkiem przyjrzała się temu psycholożka. Nie ukrywa, że udostępnianie tego typu treści może przynieść negatywne skutki. Dlaczego?

Zobacz wideo Prohibicja dobrą metodą na walkę z alkoholizmem? Kupicha ma jasne zdanie

Skolim rozbawiony piciem alkoholu i wsiadaniem za kierownicę. O tym dyskutował z ekipą

Skolim w doskonałym humorze prowadził transmisję na żywo w sieci. Jechał na tylnym siedzeniu auta bez pasów i rozprawiał z kolegami o piciu alkoholu. - Kierowca kieruje, to mogę sobie jedno piwko wypić? To mi się mieści do 0.2? - komentował gitarzysta Skolima, Luxon. - Nooooo. Ty a ostatnio, jak walnąłeś trzy kieliszki bimbru, to też się w 0.2 chyba zmieściły, co? Czy nie? - odpowiedział mu muzyk. - A pamiętasz, jak Luxsona zatrzymali? Luxson był taki dziabnięty i policjant patrzy na bok i mówi tak: "Patryk, pił? Bo nie wiem, czy kamerę włączać". Pamiętasz? - kontynuował rozochocony Skolim.

Na koniec wypalił jednak: "Dobra, panowie, bo ktoś uwierzy, że to prawda jeszcze". Podczas transmisji na żywo muzyk wspomniał również, że jego gitarzysta niezwykle szybko jedzie i przez to piosenkarz może stracić zasięg i urwie mu się transmisja. 

Skolim na temat alkoholu podczas transmisji. Psycholożka mówi o ryzyku

O komentarz w tej sprawie zapytaliśmy Magdalenę Chorzewską. - Osoby publiczne mają pełne prawo do własnych wyborów i prywatnych zachowań, jednak sytuacja zmienia się, gdy transmitują je na żywo do setek tysięcy odbiorców, w tym dzieci i nastolatków - przekazała nam ekspertka. - Z psychologicznego punktu widzenia młodzi ludzie uczą się nie tylko poprzez słuchanie komunikatów, ale przede wszystkim poprzez obserwację zachowań osób, które podziwiają. Im większy autorytet lub popularność danej osoby, tym silniejszy może być efekt naśladownictwa - uzupełniła.

Psycholożka podkreśla, że treści publikowane przez osoby publiczne i influencerów mogą mieć realny wpływ na zachowania odbiorców, zwłaszcza tych najmłodszych. Dlatego nawet pozornie niewinne żarty dotyczące bezpieczeństwa na drodze bywają oceniane znacznie surowiej. - Żartowanie z prowadzenia pojazdu po alkoholu, bagatelizowanie limitów czy pokazywanie niebezpiecznych zachowań w samochodzie może nieświadomie normalizować ryzykowne postawy. Nawet jeśli intencją była zabawa, część odbiorców może odebrać taki przekaz jako coś akceptowalnego lub mało groźnego. Wolność wypowiedzi nie zwalnia z odpowiedzialności za wpływ, jaki wywieramy na innych. Im większe zasięgi i większa grupa młodych odbiorców, tym większa odpowiedzialność za komunikaty, które trafiają do przestrzeni publicznej - podsumowała Chorzewska.

Więcej o: