Tyle zarabia Doda. Kwoty za posty sponsorowane zwalają z nóg

Doda wyznała, ile zarabia na postach na Instagramie. Podane przez gwiazdę kwoty mogą zaskoczyć.
Doda
Fot. KAPiF

Doda jest jedną z największych gwiazd polskiego show-biznesu. Tylko na Instagramie artystkę śledzą ponad dwa miliony obserwatorów, podczas gdy jej wpisy zyskują równie szerokie zasięgi. W nowym wywiadzie w podcaście "Biznes Misje", Rabczewska wyznała, ile dokładnie zarabia na kampaniach reklamowych w mediach społecznościowych oraz publikacji postów.

Zobacz wideo Doda ma dobre relacje z byłym chłopakiem i była dziewczyną. W tym tkwi sekret

Doda ujawnia prawdę o zarobkach w mediach społecznościowych. Podała konkretne kwoty

Jak wiadomo, popularne osoby mogą za sprawą postów w social mediach zarobić spore sumy. W przypadku Dody sytuacja ma się oczywiście podobnie. W podcaście szczerze wyznała, ile kosztuje u niej kampania reklamowa oraz pojedyncze posty. - Ja za pół roku biorę pół miliona złotych, za rok biorę milion złotych. Za posta od 100 do 150 - skomentowała gwiazda. Co ciekawe, jeśli chodzi o bliskich artystki, ma dla nich ofertę specjalną. - Dla przyjaciół robię za darmo - podkreśliła Rabczewska.

Piosenkarka dba przy tym jednak, by nie przyjmować zbyt wielu współprac. - Nie biorę dużo, ponieważ nie chciałabym, żeby mój Instagram był słupem reklamowym i codziennie, czy tam co dwa albo nawet trzy dni, miałabym wyskakiwać z jakąś współpracą reklamową czy postem sponsorowanym. Źle bym się z tym czuła - zaznaczyła Doda.

Tyle Doda ma dostawać za występy. "Nie za mniej niż..."

Przypomnijmy, że artystka ujawniła niegdyś też, ile mniej więcej ma otrzymywać za swoje występy. We wrześniu 2025 roku opowiedziała o tym w rozmowie z dziennikarką "Świata Gwiazd". - Ja teraz nie gram koncertów. Zawiesiłam trasy koncertowe już cztery lata temu chyba (...) więc gram tylko i wyłącznie takie występy show, maksymalnie 20-minutowe. (...) Na pewno nie za mniej niż równowartość dziesięciu koncertów, kiedy je grałam - skomentowała wówczas Doda. 

Prowadząca zapytała ją dalej, czy za jeden taki występ byłaby w stanie kupić sobie kawalerkę. - Kawalerka to w Ciechanowie prędzej, ale i tak jestem bardzo szczęśliwa i bardzo się cieszę, że wypracowałam sobie taką pozycję (...). Czasami nie zarabiałam na trasach koncertowych. Robiłam wszędzie tak samo wielkie show, czy to mała miejscowość, czy duża miejscowość i po prostu zapracowałam sobie na to - wyjaśniła w odpowiedzi wokalistka.

Więcej o: