Minęły dwa lata, od kiedy Meghan Markle i książę Harry zdecydowali się usamodzielnić i poinformowali o rezygnacji z pełnienia funkcji wyższych członków rodziny królewskiej. Książęca para w licznych wywiadach nie ukrywała, że z niektórymi z royalsów nie rozstali się w dobrej atmosferze. Przestali utrzymywać się z pieniędzy podatników i zaczęli pracować na własne konto. Żona księcia Harry'ego w najnowszym wywiadzie wróciła pamięcią do życia w pałacu i przypomniała, co musiała poświęcić w imię miłości. Nawiązała również do skandalu z rasizmem w tle w rodzinie królewskiej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pałac Buckingham skrywa wiele tajemnic. W środku bankomat i... pokój na złoto. "Królowa pozwoliła nam do niego zajrzeć"
Meghan Markle w sesji okładkowej dla magazynu "The Cut" zapozowała w prostym czarnym golfie i zielonych kolczykach. W wywiadzie podzieliła się swoimi spostrzeżeniami na to, jak wyglądały jej początki w brytyjskiej rodzinie królewskiej. Według niej royalsi mieli problem z zaakceptowaniem, że jest Amerykanką. Opowiedziała również o strukturze Royal Roty, która nadzoruje wszelkie informacje przedostające się do mediów na temat członków rodziny królewskiej.
Podczas głośnego wywiadu dla Oprah Winfrey Meghan i Harry zdradzili, że w pałacu zetknęli się z dywagacjami nad kolorem skóry nienarodzonego wówczas ich pierwszego dziecka. Markle skorzystała z okazji i wypunktowała absurdy panujące w rodzinie królewskiej:
Dosłownie istnieje struktura, według której jeśli chcesz opublikować zdjęcia swojego dziecka, musisz najpierw przekazać je do Royal Roty (red. wybrana grupa przedstawicieli mediów, którzy zajmują się brytyjską rodziną królewską). Dlaczego miałbym dać tym samym ludziom, którzy nazywają moje dziecko słowem na "N", jego zdjęcie, zanim sama będę mogła podzielić się nim z ludźmi, którzy naprawdę go kochają? - zastanawiała się Meghan.
Meghan zdradziła również, że nie zdecydowała się na to, by podpisać jakikolwiek dokument uniemożliwiający jej swobodne opowiadanie o tym, jak wyglądało pełnienie funkcji wyższego rangą członka rodziny królewskiej. Tym samym sugeruje, że jeśli zechce, wyjawi więcej szczegółów. Teraz jednak nie jest na to gotowa, ponieważ "wciąż się leczy" po tym, czego doświadczyła.
Meghan nie ukrywała, że liczy jednocześnie na poprawę relacji z członkami rodziny królewskiej.
Myślę, że przebaczenie jest naprawdę ważne. Potrzeba dużo więcej energii, by nie wybaczyć, ale to wymaga wiele wysiłku. Naprawdę się starałem, zwłaszcza wiedząc, że mogę powiedzieć wszystko - dodała.
Myślicie, że jest szansa na pojednanie?
Nawrocka 5 marca w brązowym garniturze i czarnej pelerynie. Ekspertka modowa mówi, co poszło nie tak
Hakiel stwierdził, że Cichopek jest "pusta". Serowska zareagowała. "To jest naprawdę nic"
Miller poddała się liftingowi tygrysiemu. Gojdź grzmi o "głupim trendzie" i mówi o konsekwencjach
Ekspert o pierścionku zaręczynowym Sabalenki. Takie ma zdanie
Skolim przekazał wieści ws. swojej stacji benzynowej. Wszystko przez sytuację na Bliskim Wschodzie
W środę Maja Bohosiewicz pokazała wiadomość od Sandry Kubickiej. Naprawdę takie słowa padły
Wieniawa nie wytrzymała. Ostra reakcja na wypowiedź Hakiela na temat Cichopek
Aneta Zając w mieszkaniu stawia na minimalizm. O jedną rzecz zadbała w każdym pomieszczeniu
Były szef Biura Kryminalnego KGP podzielił się tezą ws. Iwony Wieczorek. "Nie ma szansy, że żyje"