Tylko u nas

Gojdź poszedł do restauracji w Polsce. Rachunek go zaskoczył. "Nie wiem, jak dajecie radę"

Krzysztof Gojdź od lat prowadzi biznesy w Stanach Zjednoczonych i w Polsce, dlatego też żyje na dwa kraje i ma dobre porównanie cen. Okazuje się, że Warszawa wcale nie wypada tanio.
Krzysztof Gojdź
KAPiF

Krzysztof Gojdź to znany lekarz i ekspert medycyny estetycznej, który w gronie stałych klientek ma najgorętsze nazwiska polskiego i zagranicznego show-biznesu. Podczas eventu magazynu "K MAG" porozmawialiśmy z lekarzem na temat cen w Polsce. Zdaniem Gojdzia koszty życia w stolicy są bardzo duże.

Zobacz wideo Zapytaliśmy Gojdzia o polskie restauracje

Krzysztof Gojdź mówi, że w Warszawie może być drogo jak w Nowym Jorku. "Ciężko się utrzymać"

Nie jest tajemnicą, że z każdym rokiem ceny w polskich restauracjach są coraz wyższe. Wielu Polaków skarży się na koncepty talerzykowe, drogie przystawki i napoje. Jak na to patrzy Krzysztof Gojdź? - Bardzo drogo jest - zaczął. - Kiedy jestem raz w Polsce na kilka miesięcy, to jest olbrzymia różnica - przekazał. Co jeszcze jest według niego drogie w kraju? - Wynajęcie mieszkania, ostatnio właśnie wynajmowałem lokal, czy właśnie restauracje... [ceny w warszawskich restauracjach - przyp. red.] To są praktycznie te same ceny, które mamy w Nowym Jorku czy w Los Angeles, ale zarobki są oczywiście inne - zaznaczył nasz rozmówca.

Przeszedł następnie do kwestii przeciętnych wynagrodzeń. - Nie wiem jak wy, młodzi ludzie, dajecie radę, bo zarabiając te kilka tysięcy czy nawet dziesięć tysięcy, jest ciężko w takiej Warszawie się utrzymać - uzupełnił Gojdź. Zgadzacie się?

Krzysztof Gojdź o minimalnej kwocie potrzebnej do życia. Padła konkretna suma

Co roku w sondach ulicznych lub wywiadach wraca to samo pytanie - ile trzeba zarabiać, żeby godnie żyć? Postanowiliśmy zapytać o to Gojdzia, a mianowicie, jaką kwotą trzeba dysponować, aby starczyło na normalne życie w stolicy. Ponad rok temu część celebrytów twierdziła jednogłośnie, że to dziesięć tysięcy złotych. Jak jest dziś? 

- 15, 20 tysięcy złotych, to możesz faktycznie godnie żyć. Kiedyś mówiłem, jeszcze rok temu, że dziesięć tysięcy złotych, ale to już nie dziś... - odpowiedział lekarz. - Nie wiem, jak młodzież żyje, wynajmując pokój za dwa tysiące złotych, wydając na ciastko i na kawę 100 złotych - dodał. Przypomniał, że oczywiście można zapłacić mniej, kiedy stołuje się w barze mlecznym. - Jeżeli wydasz 150 złotych na jedzenie razy trzydzieści, to nagle poszła ci cała pensja... - powiedział Gojdź. Zastanawia się, jak przy niskiej płacy i wielu wydatkach odłożyć na podróże i ubrania.

Więcej o: