Tylko u nas

Krzysztof Gojdź narzeka na Los Angeles. Wtem porównał Polaków do Amerykanów

Krzysztof Gojdź niedawno sprzedał swój dom w Los Angeles. W rozmowie z reporterką Plotka ujawnił, co mu się nie podobało w tym mieście. Pokusił się też o porównanie Polaków do Amerykanów.
Krzysztof Gojdź narzeka na Los Angeles. Wtem porównał Polaków do Amerykanów
KAPIF

Krzysztof Gojdź już od lat dzieli swoje życie między Stanami Zjednoczonymi a Polską. Znany lekarz medycyny estetycznej  przez lata mieszkał w Los Angeles, ale w ostatnim czasie zdecydował się na sprzedaż swojego domu i przeprowadzkę do Miami. W rozmowie z Plotkiem wymienił teraz powody, które wpłynęły na jego decyzję.

Zobacz wideo Gojdź wymienia wady USA. „Każdy udaje"

Krzysztof Gojdź narzeka na Los Angeles. To mu się nie podobało. Lista nie ma końca

Krzysztof Gojdź chętnie dzieli się szczegółami ze swojego amerykańskiego życia. Niedawno ujawnił, że swój dom w Los Angeles sprzedał za 3,3 miliona dolarów, czyli 12 milionów złotych. Teraz bez oporów zdradził w rozmowie z reporterką Plotka, Weroniką Zając, co nie podobało mu się w Los Angeles i co sprawiło, że się wyprowadził. Przyznał wprost, że miasto mu "zbrzydło".

- To nie jest miasto już teraz do mieszkania. Jest bardzo niebezpieczne. Powietrze jest niesamowicie brudne, zanieczyszczone. Ludzie są niesympatyczni. Każdy tam udaje gwiazdę, prawda? Więc tacy bardzo transakcyjni - powiedział. - To nie jest mój świat. Fajnie ten świat było poznać od podszewki, od kuchni. Poznać te gwiazdy, które robiłem. Tak, to było fajne doświadczenie w moim życiu. Ale to na pewno nie jest na przyszłość moje życie.

Krzysztof Gojdź planuje teraz więcej czasu spędzać w Miami, ale nie porzuca Los Angeles na zawsze. Zamierza bowiem podróżować tam w celach zawodowych. - Prywatnie większość czasu w Miami i teraz trochę też w Warszawie - powiedział.

Krzysztof Gojdź porównał Polaków do Amerykanów. Tym się różnią

Nasza reporterka spytała również Krzysztof Gojdzia, jakie różnice zauważył między Polakami a Amerykanami. Specjalista od medycyny estetycznej nie owijał w bawełnę. - Polacy nie wierzą w siebie, są bardzo zakompleksieni. Kobiety cały czas wyszukują sobie jakichś mankamentów urody. To jest raz. Dwa, Polacy, nie wiem dlaczego, ale cały czas jednak zazdroszczą tej Ameryki. Ja patrzę po swoich hejterach. Zazdroszczą mi takiego życia, którzy uważają, że żyję na pokaz - stwierdził Gojdź.

- Nie, nie żyję na pokaz. Czasami pokazuję swoje życie, ale tylko po to, żeby zainspirować tym młodzież do tego, aby pracować, żeby odniosła sukces, bo nawet każdy człowiek, z takiego Dębna jak ja, może zdobyć szczyty właśnie, czy w Hollywood, czy w Miami w Stanach Zjednoczonych, jeżeli już ma dosyć tych szczytów w Polsce - wyjaśnił. 

Więcej o: