Modelka nie dojechała, więc... weszła ona. Zaskakujące sceny w "Pytaniu na śniadanie"

"Pytanie na śniadanie" potrafi zaskoczyć widzów TVP2 każdego dnia. Tak było i tym razem podczas poruszania tematyki ślubnej. Co widzieliśmy na antenie?
Anna Lewandowska, Robert Stockinger
https://www.instagram.com/pytanienasniadanie/

"Pytanie na śniadanie" skupia wiele tematów - w paśmie znajdziemy nie tylko rozmowy z gwiazdami oraz ekspertami, ale także tematykę lifestylową. 29 kwietnia widzowie mogli dowiedzieć się, jak dobierać bukiet dla panny młodej. W studiu gościli florystka Monika Bębenek oraz projektant mody Robert Czerwik. Mało kto się spodziewał, że suknię ślubną założy... gospodyni programu.

Zobacz wideo Zmiany w "DDTVN" oczami gospodarzy "PnŚ"

Anna Lewandowska uratowała wydanie "Pytania na śniadanie". Tak prowadziła program

- Jedna z modelek nie dojechała, więc postanowiłam uratować sytuację i oto jestem! - przekazała Anna Lewandowska w stroju panny młodej. Miała bardzo mało czasu przed wejściem na wizję, aby zmienić ubrania na okazałą suknię, ponieważ sytuacja była dość spontaniczna. Stanęła jednak na wysokości zadania i była jednocześnie prowadzącą, jak i modelką. - Ania zapewniła nam dzisiaj adrenaliny jak na prawdziwym pokazie, bo mieliśmy dwie minuty, żeby ją ubrać - zaznaczył Robert Czerwik.

Ten moment nie mógł zostać przemilczany przez zespół social mediowy programu. "Gratulujemy Aniu! Pięknego wystąpienia jako modelka oczywiście" - czytamy w opisie posta, gdzie umieszczono zdjęcie prezenterki w rozłożystej sukni ze zdobieniami. Po raz kolejny byliśmy świadkami spontaniczności programu.

Anna Rusowicz udowadnia, że ślub można wziąć... ze sobą. To nam powiedziała

Wokalistka w najnowszej "Galaktyce Plotek" pokusiła się o wiele wyznań na temat sfery prywatnej. Anna Rusowicz opowiedziała, że po rozwodzie zamiast skupiać się na negatywnych emocjach, postanowiła zrobić coś symbolicznego i pozytywnego. Wpadła na pomysł zorganizowania ceremonii ślubu z samą sobą - początkowo jako luźny happening, który z czasem przerodził się w ważne i osobiste wydarzenie. Miało ono podkreślać akceptację siebie, nowe otwarcie i podejmowanie świadomych decyzji na przyszłość.

- Cała ceremonia wyglądała tak, że były: wieczór panieński, wesele, DJ, poprawiny. Ja naprawdę miałam poczucie, że biorę ślub, bo wszystkie okoliczności na to wskazywały - przekazała Rusowicz w rozmowie.

Więcej o: