Tylko u nas

Rozstanie wiele ją kosztowało. Ania Rusowicz porównała rozwód do żałoby

Ania Rusowicz otworzyła się na temat jednego z najtrudniejszych momentów w swoim życiu. W podcaście "Galaktyka Plotek" artystka przyznała, że rozwód był dla niej nie tylko finansowym wyzwaniem, ale przede wszystkim emocjonalnym doświadczeniem, które porównuje do żałoby.
Ania Rusowicz
Ania Rusowicz, KAPiF
  • Ania Rusowicz zakończyła małżeństwo z Hubertem Gasiulem i dziś mówi, że zamknęła ten rozdział oraz zostawiła przeszłość za sobą
  • Rozwód był dla niej jednym z najtrudniejszych doświadczeń życiowych, szczególnie ze względu na jej silne przywiązanie do wartości rodzinnych
  • Artystka porównuje rozstanie do żałoby - podkreśla, że wymagało to czasu, było bardzo bolesne i wiązało się z procesem "odrodzenia się na nowo"

Ania Rusowicz po raz kolejny wróciła do tematu rozwodu z Hubertem Gasiulem, z którym spędziła 16 lat. Choć od zakończenia ich małżeństwa minęło już trochę czasu, artystka nie ukrywa, że był to jeden z najbardziej wymagających momentów w jej życiu. Dziś patrzy na tę sytuację z większym spokojem i podkreśla, że zamknęła już ten rozdział. - Myślę, że to jest zakończone. Ja bardzo się z tego powodu cieszę. Trzeba kiedyś przeszłość zostawić za sobą, oddzielić grubą kreską. Tak po żołniersku, po prostu zostawić - wyznała w podcaście "Galaktyka Plotek" w rozmowie z Marcinem Wolniakiem.

Zobacz wideo Rusowicz poro?wnała rozwo?d do z?ałoby. Poruszaja?ce wyznanie

Ania Rusowicz porównuje rozwód do żałoby. To było bolesne

Ania Rusowicz nie ukrywa, że rozpad małżeństwa był dla niej ogromnym emocjonalnym obciążeniem. W rozmowie z Marcinem Wolniakiem wprost podkreśliła, że rodzina zawsze była dla niej najważniejszą wartością. - Mogę powiedzieć tylko tyle, że przetrwałam. Tylko najbliższe otoczenie wie, ile mnie to kosztowało. To było bardzo trudne doświadczenie, bo ja jestem osobą bardzo rodzinną i zawsze marzyłam o rodzinie - zdradziła. 

Artystka zaznaczyła również, że według psychologów rozwód wiąże się ze stresem porównywalnym do żałoby. W jej przypadku było to doświadczenie, które wymagało czasu, by zagoić rany i na nowo odnaleźć siebie. - Przeżyłam wiele śmierci. Pożegnałam mojego ojca biologicznego. Pożegnałam małżeństwo. To była taka żałoba. I sama musiałam umrzeć, aby odrodzić się na nowo - wyznała artystka.

Ania Rusowicz o cenie rozwodu. "Za swoją wolność zapłaciłam no prawie sześć zer"

Piosenkarka przyznała, że cena odzyskania niezależności była bardzo wysoka, zarówno dosłownie, jak i w przenośni. - Ja nie pozwalam, żeby przeszłość wypływała na mnie, na moje wybory, pozwalam przyszłości działać. To jest chyba ważne, żeby iść w stronę wolności, a ja za swoją wolność zapłaciłam no prawie sześć zer - wyznała w "Galaktyce Plotek". Podkreśliła, jak wiele kosztowało ją zamknięcie tego etapu i rozpoczęcie nowego życia na własnych zasadach.

 
Więcej o: