Uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki odbędą się w środę 29 kwietnia w Sosnowcu. Pogrzeb będzie miał charakter państwowy, a ceremonia rozpocznie się o godz. 13.30 w kościele parafii rzymskokatolickiej pw. św. Joachima w Sosnowcu. Następnie kondukt żałobny przejdzie na Cmentarz Parafialny przy ul. Zuzanny w Sosnowcu. "Dziś pogrzeb Łukasza Litewki. Przeżyję go tam, gdzie się ostatnio widzieliśmy - na sali sejmowej, prowadząc obrady" - przekazał w środę rano Szymon Hołownia w instagramowym poście.
W dalszej części wpisu Szymon Hołownia podzielił się refleksją, która narodziła się, gdy dzień wcześniej wpisywał się do księgi kondolencyjnej. "Patrzyłem raz jeszcze na żałobę po nim, która rozlała się po kraju szeroką falą. Dlaczego szeroką aż tak: od prezydentów i premierów, przez wszystkie partie, miasta, szkoły, internety? Bo - tak to widzę - była nie tylko żałobą po Łukaszu, ale po nas samych. Po takich nas, którymi chcemy być, ale za często coś z takimi nami wygrywa: zmęczenie, nieufność, beznadzieja, brak wiary w ludzi, polityka" - przekazał.
"To obudzona nagle, nagle uświadomiona żałoba po świecie, za którym w sercu tęsknimy: w którym ludzie są dobrzy, wspierają, tulą, ratują, poświęcają się - są ludźmi. Za wspólnotą, która daje poczucie bezpieczeństwa, bo gdy jest źle - ludzie skrzykują się by pomóc, nie by pisać durne komentarze w internecie" - pisze Hołownia.
Polityk w dalszej części wpisu zauważył, jak wiele zawdzięczamy działaniom Łukasza Litewki. "Dowiódł nam jednak, że nawet wtedy - jeśli chcemy - jesteśmy lepsi, niż sami o sobie sądzimy. Że jeśli tylko zechcemy dobra - razem możemy wszystko, naprawdę możemy zrobić lepszy świat. (...) Łukasz nie pomógł tylko tym, którym pomógł. Nam pomógł jeszcze bardziej. Przypomniał, że mamy w sobie kogoś, kogo nam czasem bardzo brak" - czytamy we wpisie Hołowni.
Na koniec Szymon Hołownia zaznaczył, że odszedł dobry człowiek. "Nie wiem, czego dziś tam z góry od nas chce: kwiatów, łez, słów. A może tego, byśmy zrobili coś, czego on już zrobić nie może, ale pokazał nam, że my możemy. Nie przeżyć już ani dnia więcej bez zostawienia gdzieś uśmiechu, dobrego słowa, modlitwy, paru złotych - odcisku dobrej energii. Teraz nasza kolej, bo on tu to tylko - na trochę dłużej niż zwykle, zostawił" - czytamy. "Do zobaczenia, Kolego. Dziękuję. Ogromny szacunek" - podsumował wpis.
Bliscy Łukasza Litewki poprosili, aby osoby, które będą chciały go pożegnać, zamiast przynoszenia kwiatów czy wiązanek wykonały dowolny gest dobroci. "On na pewno wolałby, abyście kontynuowali jego misję i po prostu nieśli dobro. Zróbcie zakupy potrzebującym, wpłaćcie na zbiórkę walczącym o życie, wspomóżcie najbliższe schronisko, organizację pomocową. Będziemy wdzięczni za uszanowanie tej woli" - przekazano we wpisie na Facebooku.
Młynarskiej "ręce opadły" po obejrzeniu netfliksowej "Lalki'. "To nie jest adaptacja"
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"
Co za sceny! Dziennikarz Republiki nagle przerwał program TVP Info. Interweniowała Straż Marszałkowska
Ile trzeba zarabiać, żeby godnie żyć? Lubomirski-Lanckoroński: W naszym wypadku kwota jest duża
Czy potrzebujemy "Dziewczyn z Warszawy"? Po obejrzeniu myślę o jednym
Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"
Rozenek zabrałaby tę książkę na bezludną wyspę, ale zaczyna dzień od dwóch stron innej. Tadla za to czyta o zdrowiu
Książulo wydał fortunę na apartament prezydencki w hotelu. "Jestem załamany"
Legendarny muzyk nie żyje. Zmarł w wieku 56 lat