Miała 13 lat, gdy po raz pierwszy usłyszała diagnozę. Zawisza po latach znów zmagała się z nowotworem

Marcelina Zawisza, posłanka partii Razem, opowiedziała o swoich zmaganiach z nowotworem. W szczerym wywiadzie zdradziła, że chorowała dwukrotnie, a pierwszy raz, gdy miała zaledwie 13 lat.
Marcelina Zawisza dwukrotnie chorowała na nowotwór
Agencja Gazeta

Marcelina Zawisza to posłanka partii Razem, która swoją karierę polityczną zaczęła już w 2014 roku. W 2018 roku trafiła na listę Forbes 30 Under 30. Do 2025 roku była wiceprzewodniczącą Komisji Zdrowia. W październiku 2024 wraz z kilkoma innymi posłami zrezygnowała z członkostwa w KKP Lewicy, a miesiąc później została przewodniczącą Koła Poselskiego Razem. W 2025 roku była pomocniczką wyborczą Adriana Zandberga, który kandydowała na urząd prezydenta Polski. I choć od lat Marcelina Zawisza aktywnie działa w polityce, to być może nie każdy wie, z czym się zmagała prywatnie. Teraz w najnowszym wywiadzie ujawniła, że dwukrotnie chorowała na nowotwór.

Zobacz wideo Córka Niemen zmaga się z rzadką chorobą. "Danusia jest po operacji"

Marcelina Zawisza miała 13 lat, gdy po raz pierwszy zachorowała na nowotwór. Takie miała objawy

Marcelina Zawisza udzieliła wywiadu portalowi Zero.pl. Ujawniła w nim, że w wieku 13 lat po raz pierwszy usłyszała diagnozę nowotworu kości. - Miałam 13 lat. Trochę bolała mnie noga, a trochę chciałam zwolnienie z WF-u, bo miałam niesympatycznego wuefistę. Ale z tych dwóch: jednak przede wszystkim bolała mnie noga - powiedziała posłanka Razem.

Marcelina Zawisza przeszła badanie rezonansem magnetycznym, a lekarze szybko zorientowali się, że problem jest naprawdę poważny. - Okazało się, że kość jest przeżarta przez nowotwór. Po prostu: miazga. Lekarze nie do końca rozumieli, jak to możliwe, że jeszcze chodziłam, a nawet odbijałam piłkę nad siatką. Dostałam kulę i chemioterapię - wyznała i dodała, że chorowanie na nowotwór w jej przypadku wiązało się z przerwaniem nauki w szkole, nauką w szpitalu, a potem w domu. Na szczęście mogła cały czas liczyć na wsparcie i obecność taty.

- W najbardziej krytycznych momentach, gdy mój organizm przestawał funkcjonować, były święta, a nie było pewne, czy dożyję kolejnego tygodnia, był przy mnie tata. Cały czas był przy mnie tata. Miał umowę o pracę, mógł sobie na to pozwolić - ujawniła w wywiadzie dla zero.pl.

Marcelina Zawisza po latach ponownie zachorowała na nowotwór. Podkreśla znaczenie badań profilaktycznych

Marcelina Zawisza nie ukrywa, że po latach choroba wróciła, ale tym razem zaatakowała jej płuca. - Najkrócej mówiąc, w ciągu trzech miesięcy od "czystego" płuca przeszłam do płuca zajętego w 90 proc. przez nowotwór - zdradziła.

Posłanka nie ukrywa, jak ogromne znaczenie mają badania profilaktyczne i dokładna diagnostyka, dlatego nie zgadza się z pomysłem na jej ograniczenie. - Droga pani ministro, jeśli pani to czyta, to mam dla pani krótką informację: gdybym szybko nie miała badania, bądź co bądź krótko po poprzednim, to bym nie żyła. Po prostu: już by mnie nie było - podsumowała.

Więcej o: