Sprawa śmierci Łukasza Litewki wciąż jest szczegółowo badana przez śledczych. Na początku czerwca prokurator Bartosz Kilian przekazał, że udało się już przeanalizować zabezpieczony monitoring z trasy, po której poruszał się Litewka oraz 57-letni kierowca. Prokurator został zapytany o to, czy na nagraniach zauważono coś podejrzanego. "Nie ma takich ustaleń na podstawie tego dowodu, które zmieniałyby kierunek śledztwa lub wpływały na treść zarzutów" - przekazał w rozmowie z "Faktem". Na jakim etapie obecnie jest sprawa? Okazuje się, że śledczy badają przeszłość 57-latka.
"Konsekwentnie rekonstruujemy okoliczności związane z przeszłością podejrzanego, które mogłyby być przydatne w ocenie jego strony podmiotowej, całokształtu jego linii życiowej, wszystkiego, co pozwala zbadać jego nastawienie do czynu, który jest mu zarzucany" - mówił w rozmowie z "Faktem" prokurator Bartosz Kilian.
Według ustaleń tabloidu 57-letni Sławomir K. jest absolwentem Akademii Górniczo-Hutniczej. Zawodowo był związany m.in. z Pocztą Polską. Po utracie pracy zatrudnił się w zakładzie zajmującym się przetwarzaniem odpadów w Dąbrowie Górniczej. Od wielu lat interesował się również działalnością polityczną. W 2006 roku ubiegał się o mandat radnego Sosnowca z list koalicji lewicy i uzyskał 167 głosów. W kolejnych latach regularnie uczestniczył w organizacji wyborów - zasiadał w obwodowych komisjach wyborczych jako członek lub przewodniczący. Jak podaje "Fakt", Sławomir K. trafiał do komisji wyborczych z rekomendacji różnych ugrupowań politycznych, w tym środowisk lewicowych, Kukiz'15, Trzeciej Drogi oraz Konfederacji Wolność i Niepodległość.
Pod koniec maja śledczy ujawnili kolejne ustalenia dotyczące kierowcy, który spowodował wypadek. Jak poinformował Bartosz Kilian w rozmowie z portalem o2.pl, przeprowadzone badania nie wykazały, by 57-latek znajdował się pod wpływem środków mogących zaburzać zdolność prowadzenia pojazdu. "Nie stwierdzono obecności jakichkolwiek zabronionych substancji w organizmie podejrzanego, które mogłyby wpływać na jego percepcję. Prokuratura otrzymała również ekspertyzę telefonu podejrzanego 57-latka. Wynika z niej, że w momencie wypadku nie stwierdzono żadnej aktywności telefonu należącego do podejrzanego" - przekazał.
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Ekspertka bez litości dla stylizacji Marty Nawrockiej. "Sprawdziłaby się podczas przygotowywania niedzielnego obiadu"
Nie żyje Joanna Rawik. Wybitna artystka była legendą polskiej estrady
Kosztowny koszmar Kajry. Pierścionek za ponad 350 tys. zł przepadł bez śladu
Anna Guzik schudła 15 kg. Wykluczyła z diety tylko trzy produkty
Córka Mandaryny i Wiśniewskiego rosła na oczach Polaków. Padły gorzkie słowa. "Chcieli mnie poniżyć"
Zalali Wieniawę komentarzami. Jednogłośnie ocenili jej występ z Bocellim
Wieniawa i Bocelli zaśpiewali na jednej scenie. Wiemy, jak poradziła sobie artystka. "Nie dała się zbić z tropu"
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie