Posłanka PiS od dekad zajmuje mieszkanie komunalne. Teraz się tłumaczy: My zarabiamy skromnie

Anna Paluch zajmuje mieszkanie komunalne w Krościenku od lat 90. XX wieku. Jak zapowiada, wyprowadzi się, gdy wybuduje dom. Tłumaczy się skromną wypłatą.
Anna Paluch
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Anna Paluch od lat 90. XX wieku zajmuje mieszkanie komunalne w centrum Krościenka nad Dunajcem.  Jak ustalił Onet, lokal ten ma 38,3 metrów kwadratowych, a w kolejce po takie mieszkanie są trzy rodziny. Według ustaleń serwisu z 2023 roku, posłanka PiS płaciła miesięcznie 116,43 zł - czyli 3,04 zł za metr kwadratowy. Jak polityczka stwierdziła w najnowszej rozmowie z Radiem Kraków, nie wyprowadza się ze względu na to, że cały czas buduje dom, a sama ma zarabiać średnią krajową, co uważa za "skromne".

Zobacz wideo Polski rynek mieszkań to cyrk

Posłanka PiS nie chce opuścić mieszkania komunalnego. Powodem budowa domu 

Temat mieszkania komunalnego, w którym zamieszkuje Anna Paluch, powraca w mediach. W wywiadzie dla Radia Kraków posłanka PiS przyznała, że zajmuje mieszkanie komunalne, gdyż buduje dom. - Jeszcze nie skończyłam domu, który buduję. Zarabiamy średnią krajową. (...) My zarabiamy skromnie - komentowała. Dziennikarka zwróciła wówczas uwagę, że to "ponad dwieście tysięcy złotych rocznie", dodając, iż nie jest to skromne wynagrodzenie. - To wynagrodzenie brutto - odparła na to Paluch. Dziennikarze w 2022 roku ustalili, że Paluch zarabiała około 25 tys. zł miesięcznie. Polityczka stwierdziła w rozmowie, że odstąpi lokal po wybudowaniu domu, podkreślając, jak droga jest to inwestycja. - Kto budował dom, wie, jakie to jest drogie przedsięwzięcie - uznała. 

Posłanka PiS tłumaczy się ze sprawy. Mówi o sytuacji mieszkaniowej w gminie Krościenko 

W tym samym wywiadzie Paluch odniosła się również do tego, iż na jej mieszkanie czekają ubożsi mieszkańcy gminy. - Gmina Krościenko wszystkie lokale, które miały uregulowany stan prawny, sprzedała ponad dziesięć lat temu. Wszystkie lokale komunalne zostały sprzedane dotychczasowym najemcom. Ponieważ dom, w którym się znajduje, nie ma uregulowanego statusu prawnego i żaden wójt się nie wysilił do tej pory, żeby ten stan prawny uregulować, nie mogą go sprzedać. Gdyby mogli to sprzedać, dawno by to było sprzedane - oceniła posłanka. - Ja i sąsiedzi mieszkamy, jak mieszkamy. To jest jedyny budynek komunalny w Krościenku. To, że się wójtowi nie chciało uregulować stanu prawnego, trudno. Dlatego się wzięłam za budowę domu - wyjaśniała w rozmowie z Radiem Kraków Anna Paluch. 

Więcej o: