Jarmark św. Dominika w Gdańsku w tym roku rozpoczął się 25 lipca i potrwa do 16 sierpnia. Przybywający na wydarzenie mają okazję nie tylko zakupić artystyczne rękodzieła, ale i również skorzystać z tego, co oferują stoiska gastronomiczne. Jarmark znalazł się w centrum zainteresowania po tym, jak zawitał na nim Książulo. Influencer postanowił skosztować grillowaną karkówkę, a całkowity koszt dania to 70 zł. Wyjawił, czy wydanie takiej kwoty miało sens.
Na filmiku widzimy kawałek karkówki z dwoma sosami i dwoma małymi ogórkami kiszonymi. Ujawnił, że samo mięso kosztowało 61 zł, ale nie był to całkowity koszt dania. - Ty, czyli ja zapłaciłem sześć złotych za ten keczup i musztardę? To jest prawda? Sześć złotych za keczup i musztardę. Ale jaja - komentował. Za dwa ogórki influencer zapłacił trzy złote. Najpierw skosztował samej karkówki. - No miękka. Smakuje w ogóle jak taka gruba szynka. Jest soczysta, jest miękka. Nie jadłem jeszcze takiej karkówki, jest niezła. (...) Ciągnie się jednak miejscami. Uznałbym ją za delikatną, ale ma pewne mankamenty - stwierdził. - Nie wiem, co by to musiało być, żebym za 70 zł się cieszył z tego - dodał.
Problemem okazały się ogórki, które Książulo określił jako "scam". - Samo mięso było smaczne, ale jego cena odstraszająca. - Jak na karkówkę jarmarkową, to jest niezła. Tylko że... no sorry, to jest dalej karkówka. Cena jest po prostu chora. To jest cena pod turystę. To nie jest dla Polaka, co zarabia w złotówkach. Za tyle to ja idę do restauracji - komentował z niezadowoleniem influencer.
Widzowie Książula byli oburzeni tym, jak drogo bywa na jarmarkach. Dali temu wyraz w komentarzach, podkreślając, że wystawcy przesadzają z cenami. "To nie jest normalna cena. Ceny na tym Jarmarku wołają o pomstę do nieba", "Te ceny są tak scamerskie, że szkoda gadać", "Biznes po polsku", "Już przestałem jeździć po takich spędach. Jak są małe, to jedzenie dobre, ale zaraz się kończy. Jak duży, to komercha" - pisali z niesmakiem. Pojawili się internauci, którzy bronili wystawców, wyjaśniając, z czego wynikają takie, a nie inne ceny. "Ceny wynikają z kosztów stanowiska i budy. Ceny dyktowane przez organizatora są tak duże, że żeby zarobić trzeba dawać ceny pod Niemca. I w zasadzie tylko obcokrajowcy" - napisał jeden z widzów pod filmem Książula.
Kulisy zmian w "halo tu polsat". "Cichopek źle wypadła w badaniach"
"Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie". Kierowca po raz pierwszy zabrał głos po śmierci Łukasza Litewki
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
Badach spotkał Jansona po wielu latach. Co słychać u lidera Varius Manx?
Ewa Woydyłło wydała oświadczenie po kontrowersyjnym wywiadzie. "Nie miałam złych intencji"
To Karol Nawrocki wcina na śniadanie. Kucharz wygadał się, co dla niego przygotowuje
Królikowski pokazał się publicznie pierwszy raz od czasu rozwodu. Tak się zachowywał
Brad Pitt nie odpuszcza Angelinie Jolie. Sąd ma zdecydować o jej finansach
Amy Schumer schudła 23 kg i pokazała efekty przemiany. "Nigdy nie sądziłam, że nadejdą takie dni"