Książulo za karkówkę na jarmarku w Gdańsku zapłacił ... 70 zł. "To nie jest dla Polaka"

Ceny na jarmarkach w Polsce często zakrawają o absurd. Przekonał się o tym Książulo, który odwiedził Jarmark św. Dominika w Gdańsku i za karkówkę zapłacił 70 złotych. Było warto?
Książulo
Fot. YouTube/@ksiazulo

Jarmark św. Dominika w Gdańsku w tym roku rozpoczął się 25 lipca i potrwa do 16 sierpnia. Przybywający na wydarzenie mają okazję nie tylko zakupić artystyczne rękodzieła, ale i również skorzystać z tego, co oferują stoiska gastronomiczne. Jarmark znalazł się w centrum zainteresowania po tym, jak zawitał na nim Książulo. Influencer postanowił skosztować grillowaną karkówkę, a całkowity koszt dania to 70 zł. Wyjawił, czy wydanie takiej kwoty miało sens.

Zobacz wideo Książulo odwiedził knajpę Klimy. Tak zareagował

Książulo skosztował karkówki na Jarmarku św. Dominika. Cena go powaliła, ale czy smak też?

Na filmiku widzimy kawałek karkówki z dwoma sosami i dwoma małymi ogórkami kiszonymi. Ujawnił, że samo mięso kosztowało 61 zł, ale nie był to całkowity koszt dania. - Ty, czyli ja zapłaciłem sześć złotych za ten keczup i musztardę? To jest prawda? Sześć złotych za keczup i musztardę. Ale jaja - komentował. Za dwa ogórki influencer zapłacił trzy złote. Najpierw skosztował samej karkówki. - No miękka. Smakuje w ogóle jak taka gruba szynka. Jest soczysta, jest miękka. Nie jadłem jeszcze takiej karkówki, jest niezła. (...) Ciągnie się jednak miejscami. Uznałbym ją za delikatną, ale ma pewne mankamenty - stwierdził. - Nie wiem, co by to musiało być, żebym za 70 zł się cieszył z tego - dodał. 

Problemem okazały się ogórki, które Książulo określił jako "scam". - Samo mięso było smaczne, ale jego cena odstraszająca. - Jak na karkówkę jarmarkową, to jest niezła. Tylko że... no sorry, to jest dalej karkówka. Cena jest po prostu chora. To jest cena pod turystę. To nie jest dla Polaka, co zarabia w złotówkach. Za tyle to ja idę do restauracji - komentował z niezadowoleniem influencer. 

Internauci oburzeni pod filmem Książula. Tak reagowali na ceny na jarmarku 

Widzowie Książula byli oburzeni tym, jak drogo bywa na jarmarkach. Dali temu wyraz w komentarzach, podkreślając, że wystawcy przesadzają z cenami. "To nie jest normalna cena. Ceny na tym Jarmarku wołają o pomstę do nieba", "Te ceny są tak scamerskie, że szkoda gadać", "Biznes po polsku", "Już przestałem jeździć po takich spędach. Jak są małe, to jedzenie dobre, ale zaraz się kończy. Jak duży, to komercha" - pisali z niesmakiem. Pojawili się internauci, którzy bronili wystawców, wyjaśniając, z czego wynikają takie, a nie inne ceny. "Ceny wynikają z kosztów stanowiska i budy. Ceny dyktowane przez organizatora są tak duże, że żeby zarobić trzeba dawać ceny pod Niemca. I w zasadzie tylko obcokrajowcy" - napisał jeden z widzów pod filmem Książula. 

Więcej o: