Podczas kolacji z Trumpem padły strzały. Zapłakana Erika Kirk opuściła hotel. "Chcę wrócić do domu"

W trakcie kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu padły strzały. W sieci pojawiło się nagranie z udziałem Eriki Kirk. Wdowa po zastrzelonym aktywiście zalała się łzami.
Podczas kolacji z Trumpem padły strzały. Zapłakana Erika Kirk opuściła hotel. 'Chcę wrócić do domu'
Fot. Instagram/@sarasidnertv

25 kwietnia w w hotelu Washington Hilton odbywała się uroczysta kolacja Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu. W wydarzeniu pierwszy raz od 2011 roku udział wziął Donald Trump, któremu towarzyszyła małżonka. Na miejscu zjawiła się również Erika Kirk - wdowa po zamordowanym Charliem Kirku, którego zastrzelono we wrześniu 2025 roku. W pewnym momencie w lobby padły strzały. Para prezydencka od razu została ewakuowana. Wśród osób, które opuściły miejsce zdarzenia, była również Erika Kirk. Nagranie z udziałem wdowy po prawicowym aktywiście obiegło sieć. 

Zobacz wideo Trump rządzi, jakby prowadził program w telewizji

Szokujące sceny na wydarzeniu z udziałem Donalda Trumpa. Erika Kirk została wyprowadzona przez ochronę

Podczas wspomnianego wydarzenia w okolicach punktu kontroli bezpieczeństwa w hotelu Washington Hilton napastnik otworzył ogień. Służby bezpieczeństwa od razu zareagowały. Jak przekazał Donald Trump, którego bezpiecznie wyprowadzono z budynku, jeden z agentów Secret Service został postrzelony. Na miejsce przybyła Gwardia Narodowa, a obecni na kolacji zostali ewakuowani - a wśród nich była Erika Kirk.

Sieć obiegło nagranie, na którym widzimy zapłakaną wdowę po Charliem Kirku, która w towarzystwie ochrony opuszcza hotel. Przerażona krzyczy "że chce już po prostu wrócić do domu". "Erika jest cała, ale bardzo zdenerwowana. Płakała" - przekazał w serwisie X Derek Myers.

Zatrzymano mężczyznę, który miał otworzyć ogień podczas kolacji z Donaldem Trumpem

Podejrzanym w tej sprawie jest 31-letni Cole Tomas Allen - nauczyciel z okolic Los Angeles. Mężczyzna został zatrzymany przez służby i ma usłyszeć zarzuty związane z posiadaniem broni palnej i napaścią. Policja poinformowała, że podejrzany miał przy sobie m.in. strzelbę, pistolet, a także noże.

Goście chowali się pod stołami, gdy 31-letni nauczyciel próbował dostać się do sali balowej. Wstępne ustalenia wykazały, że mógł być gościem hotelu. Na profilu Donalda Trumpa na Truth Social pojawiło się zdjęcie Allena bez koszulki, leżącego twarzą do ziemi. Prezydent na konferencji prasowej zaznaczył, że podejrzany to chory człowiek. "To samotny wilk, świr. To są szaleńcy. Chorzy, naprawdę chorzy ludzie" - podkreślał. 

Więcej o: