Marta Nawrocka udzieliła swojego pierwszego wywiadu dla stacji TVN24, który został wyemitowany 14 lutego. Rozmowę przeprowadziła Joanna Kryńska. Poruszono tematy dotyczące działalności pierwszej damy, hejtu wobec pary prezydenckiej, a także kwestie związane z aborcją i in vitro. - Nie ograniczałabym, jeżeli ktoś nie może mieć dziecka - powiedziała. Jednak gdy pojawiło się pytanie dotyczące obowiązującego prawa aborcyjnego, zapadła cisza. Ekspert od mowy ciała Maurycy Seweryn przyjrzał się zachowaniu pierwszej damy i wyjaśnił, co jej mowa ciała ujawniła mimo milczenia.
Maurycy Seweryn podkreślił, że pytania o aborcję były dla pierwszej damy wyraźnie niewygodne. - Warto zacząć od tego, że samo pytanie o aborcję nie jest atrakcyjne dla pani prezydentowej. Świadczy o tym zachowanie, które pojawiło się już w momencie, gdy dziennikarka rozwijała myśl dotyczącą aborcji. W tym momencie pani prezydentowa mniej kontrolowaną dłonią - lewą - zaczęła wykonywać ruch - pstrykanie - tłumaczył ekspert w rozmowie z Plejadą. Na tym jednak nie koniec. - Elementem uzupełniającym ten gest był gest wstrząśnięcia ramieniem - to strząsanie tematów, które nie są dla niej atrakcyjne. To już świadczyło o tym, że pytanie nie jest dla niej ciekawe - skomentował Seweryn.
Ekspert zwrócił też uwagę na reakcje Nawrockiej na pytania o ciążę w młodym wieku. Obserwowane zachowania, takie jak masowanie dłoni, drżenie głosu, wstrzymywanie oddechu, pochylanie głowy czy unikanie kontaktu wzrokowego, wskazywały na zakłopotanie i nieśmiałość. Co więcej, patrzenie w prawą stronę sugerowało szukanie wsparcia u osób znajdujących się po tej stronie, które były jej współpracownikami lub rodziną.
- To w pewnym sensie ukrywanie swoich emocji. Trzepotanie rzęsami oznacza skrócenie kontaktu wzrokowego, ale też jest traktowane w życiu codziennym jako element zakłopotania. Głośne przełykanie śliny - pokazuje, że aparat mowy pani prezydentowej w wyniku stresu nieco się wysuszył - podsumował.
Maurycy Seweryn ocenił także reakcję pierwszej damy na powtórzenie trudnego pytania. - Powtórzenie przez panią redaktor pytania dotyczącego warunków przerywania ciąży spowodowało nietypowe, jak dla osoby publicznej zachowanie. To, że pani prezydentowa nie odpowiedziała na pytanie, to jedno, natomiast szukanie wsparcia u osób, które znajdowały się po prawej stronie, głęboki wdech, zaciśnięcie szczęki, utrzymanie kontaktu wzrokowego, który w takiej sytuacji jest elementem świadczącym o dużej pewności siebie i dążenie do konfrontacji potwierdzają, że Marta Nawrocka uznała pytanie ze strony pani redaktor za faux-pas, niechciany temat. Potraktowała panią redaktor, jak niedoświadczoną dziennikarkę - wyjaśnił.
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Kaczorowska i Rogacewicz kończyli program, gdy nagle padła deklaracja. W studiu zawrzało
Strój Marty Nawrockiej w TVN24 nie był przypadkowy. Stylistka mówi, czego zabrakło
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Warta 12 milionów funtów posiadłość Clooneya zniszczona. Została zalana
Anita ze "ŚOPW" zniknęła z mediów społecznościowych. Teraz wróciła z nowymi wieściami na temat Adriana
Licytacja nocowanki z Wieniawą się zakończyła. Taka padła kwota