Mieszka w USA od lat. Do weterynarza woli polecieć z kotem do Polski. "Za niecałą połowę tej ceny..."

Polska influencerka, która od lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, opowiedziała odbiorcom, że ze swoim kotem udaje się do weterynarza do Polski. Wyjaśniła, dlaczego tak się dzieje.
Klaudia Tugul
Fot. Instagram.com/klaudia_tugul

Klaudia Tugul jest znaną polską influencerką, którą tylko na Instagramie śledzi ponad 30 tys. osób. Na co dzień mieszka z mężem i dwoma kotami w Miami, a w mediach społecznościowych swoje treści tworzy właśnie w odniesieniu do życia w Stanach Zjednoczonych. W jednym ze swoich nowych postów Klaudia wyznała, że wraz z kotem leci do Polski, by udać się do weterynarza. Wyjaśniła, dlaczego podjęła taką decyzję.

Zobacz wideo Połowa amerykańskich mężczyzn obstawia zakłady sportowe, wielu wpędza to w długi

Polska influencerka woli polecieć z kotem do weterynarza w Krakowie. Takie ceny są w USA

Na udostępnionym nagraniu Klaudia wyjaśniła, że każdego roku musi robić kotu o imieniu Gruby specjalne badania. Jak się okazało, w USA ceny takowych sięgają tysięcy dolarów. Zważając na fakt, iż pupil influencerki posiada swojego weterynarza w Polsce, dziewczyna woli w związku z wizytą raz na jakiś czas polecieć z Miami do Krakowa, gdyż bardziej jej się to po prostu opłaca. - Jak się tu wprowadziliśmy, zadzwoniłam do jakiejś takiej lepszej, (...) wypasionej kliniki weterynaryjnej i zapytałam ich, ile kosztuje zrobienie tomografu głowy kota wraz z sedacją i oni mi wtedy krzyknęli cenę 5,5 tysiąca dolarów - skomentowała influencerka.

- Gruby raz do roku musi mieć zrobioną tomografię głowy z sedacją, badanie krwi, badanie moczu, USG brzucha, echo serca, konsultację kardiologiczną i konsultację wszystkich możliwych lekarzy ze wszystkich specjalizacji, to w dobrej klinice w Miami wyniosłoby mnie to około dziesięć tysięcy dolarów, czyli prawie 40 tysięcy złotych - wyjaśniła dalej Klaudia.

Za cenę wizyty u weterynarza w Miami influencerka ma przelot biznes klasą

- Za niecałą połowę tej ceny jestem w stanie lecieć biznes klasą do Polski i zrobić to w Polsce w fantastycznej klinice w Krakowie - kontynuowała na nagraniu Klaudia, mówiąc o badaniach swojego kota. Co ważne, pupil influencerki zmaga się z poważną chorobą, przez co pomoc ze strony specjalistów w Miami może być dla nich niewystarczająca.

- Oczywiście mamy tutaj swojego weterynarza, natomiast to jest taka prosta klinika, gdzie można podjechać, żeby zrobić jakieś badania krwi raz na parę miesięcy czy jak coś się dzieje poważnego, ale jeżeli chodzi o grube schorzenie, czyli limfocytarno-plazmocytarne zapalenie tkanek, to zdecydowanie wolę, żeby pozostał pod opieką lekarza, który mu to zdiagnozował i który nas prowadzi od wielu, wielu lat - przekazała na nagraniu Klaudia.

Więcej o: