Tak wyglądały pierwsze dni Anny Lewandowskiej w Chicago. Rodzinna sielanka trwa

Ostatni czas nie był dla Anny Lewandowskiej łatwy, o czym informowała fanów w mediach społecznościowych. Teraz trenerka wraz z córkami jest już u boku męża w Chicago i chwali się rodzinną sielanką na Instagramie.
Tak wyglądały pierwsze dni Anny Lewandowskiej w Chicago. Rodzinna sielanka trwa
Fot. Instagram/@annalewandowska

Robert Lewandowski został piłkarzem Chicago Fire, co oznaczało przeprowadzkę do Stanów Zjednoczonych. Sportowiec zdecydował, by zamieszkać tam z rodziną, czego bardzo obawiała się jego żona. "Choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę wam powiedzieć jedno: cholernie się boję. (...)  Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża" - pisała ma Instagramie Anna Lewandowska, podkreślając, że obawia się również o córki. Wpis wywołał spore poruszenie w mediach - nawet tych hiszpańskich. Zdaje się, że celebrytka zdążyła się zaaklimatyzować w nowym miejscu i pokazała kadry z pobytu w Chicago.

Zobacz wideo Lewandowska w ogniu krytyki za wakacje bez dzieci. Zając zabrała głos

Anna Lewandowska zameldowała się w Chicago. Pokazała, co robiła za oceanem 

Najwyraźniej trenerka zdążyła już przyzwyczaić się do nowych warunków po tym, jak kilka dni temu zawitała do Chicago wraz z córkami. Obecnie rodzina zamieszkuje w ekskluzywnym, pięciogwiazdkowym hotelu Waldorf Astoria w elitarnej dzielnicy Gold Coast. Na Instagramie Lewandowskiej pojawiła się obszerna fotorelacja z pobytu w Stanach Zjednoczonych. Na zamieszczonych kadrach możemy zobaczyć zarówno Klarę i Laurę, jak i samą trenerkę. Widzimy, jak gwiazda przemierza amerykańskie ulice, robi zakupy, a także trenuje. Nie zabrakło oczywiście zdjęć z ukochanym mężem. Widać, że Lewandowska zaczęła przyzwyczajać się do nowej rzeczywistości. 

Anna Lewandowska zostawiła córki u babci i zrobiła się afera. Aneta Zając reaguje

Trenerka pokazała w sieci, że jej córki spędziły kilka dni u babci, co wywołało oburzenie. O sprawie przeczytacie tutaj: Zarzucili Lewandowskiej, że zostawiła dzieci. Odpowiedziała bez ogródek. Postanowiliśmy zapytać Anetę Zając, mamę bliźniaków, co uważa na temat zostawiania dzieci pod opieką najbliższych. - Ja myślę, że jeżeli zostawia się je pod dobrą opieką, to można mieć wolną głowę. Oczywiście rodzicowi jest łatwo powiedzieć: "miej wolną głowę i jedź na wakacje". Zawsze się myśli o dzieciach, czy wszystko jest w porządku - komentowała w rozmowie z reporterem Plotka.

- Wychodzę z założenia, że trzeba dać też dzieciom przestrzeń do tego, żeby nawiązywały relacje z innymi członkami swojej rodziny albo na przykład spełniały swoje pasje, jadąc na obóz (...). A ja w tym czasie mam czas na to, żeby spełniać swoje marzenia - mówiła dalej aktorka. - To nie oznacza, że się rozstajemy. Rozstajemy się na chwilę, ale później za chwilę się spotykamy, zatęsknimy za sobą i to jest fajne - stwierdziła na koniec. 

Więcej o: