Iga Świątek podzieliła się zdjęciami z Pekinu. Nie pozowała sama

Iga Świątek przygotowuje się w Pekinie do turnieju WTA rangi 1000. W przerwie między treningami polska tenisistka miała czas, żeby przymierzyć tradycyjne chińskie stroje. Efektem pochwaliła się fanom.
Iga Świątek pochwaliła się zdjęciami w tradycyjnych chińskich strojach
Iga Świątek pochwaliła się zdjęciami w tradycyjnych chińskich strojach. Fot. Instagram.com/iga.swiatek screen

Iga Świątek od lat zaliczana jest do grona najlepszych tenisistek na świecie. Polska zawodniczka właśnie zawitała do Pekinu, gdzie szykuje się do startu turnieju WTA rangi 1000. W trakcie przygotowań Świątek znalazła czas na chwilę odpoczynku i zapoznania się z lokalną kulturą. Do sieci trafiły zdjęcia w chińskich stylizacjach. 

Zobacz wideo Krupa zmieniła podejście do drogich rzeczy. Z domu pozbyła się brylantów

Iga Świątek pokazała się w tradycyjnych chińskich strojach. "Zawsze miło jest tu wrócić"

Iga Świątek udostępniła na Instagramie fotografie w tradycyjnych chińskich strojach. Na niektórych zdjęciach towarzyszył jej kolega po fachu, Felix Auger-Aliassime. "Pierwsze dni w Pekinie. Zawsze miło jest tu wrócić. Zwiedzanie, poznawanie nowych rzeczy i oczywiście spotkania z moimi fanami. No i przyznajcie, że Félix Auger-Aliassime i ja świetnie wyglądaliśmy w naszych tradycyjnych chińskich strojach" - napisała Iga Świątek na Instagramie. 

Fotografie w chińskich stylizacjach bardzo spodobały się fanom tenisistki. "Pięknie", "Jazda! Powodzenia i trzymamy kciuki", "Dobrze widzieć cię z uśmiechem, Iga", "Przepiękne wasze stylizacje", "Wyglądacie przesympatycznie", "Witaj z powrotem w Pekinie" - pisali w komentarzach pod zdjęciami na Instagramie. 

To określenie rozzłościło Igę Świątek. "Na litość boską"

Podczas wydarzeń sportowych Iga Świątek chętnie odpowiada na pytania internautów, ale zdarza się, że niektóre bardzo ją irytują. Część obserwatorów określiło grę na korcie polskiej zawodniczki słowem "vintage", czyli "starodawna". To nie spodobało się tenisistce. - Dlaczego "vintage"? Wszyscy powtarzają "vintage", ale na litość boską, to przecież dwa czy trzy lata! Ile, dziewięć lat trzeba mieć, żeby tak mówić? Wciąż przychodzą do mnie ludzie i mówią: "vintage Iga", a ja mam 25 lat, więc... - narzekała w rozmowie z Tennis Channel. 

W innej rozmowie padło pytanie o najdziwniejszą rzecz, jaką Świątek ma w torbie tenisowej. - Jaka jest najdziwniejsza rzecz w mojej torbie tenisowej? O mój Boże! (...) Prawdopodobnie stare chusteczki higieniczne, ponieważ mam chusteczki, które wracają do torby, a potem ich nie wyrzucam, bo jestem zbyt leniwa - odparła Świątek. 

Więcej o: