Meg Ryan to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych aktorek na świecie, a także ikona Hollywood. Największą sławę przyniosły jej role w takich produkcjach jak: "Kiedy Harry poznał Sally", "Masz wiadomość", czy "Bezsenność w Seattle". W latach 90. aktorka świeciła triumfy nie tylko na ekranach, ale również w mediach. W 1994 roku magazyn "People" umieścił ją w rankingu 50. najpiękniejszych ludzi świata. Mężczyźni marzyli o takiej partnerce, a kobiety chciały być takie jak ona. Od czasów świetności Meg Ryan minęło już sporo czasu, który aktorka na siłę chciała zatrzymać. Najnowsze zdjęcia mówią jednak, że zdecydowała się nieco ograniczyć medycynę estetyczną.
Przez kilka ostatnich lat o Meg Ryan pisało się głównie przez pryzmat jej zamiłowania do medycyny estetycznej. Aktorka z roku na rok używała coraz więcej wypełniaczy, chcąc jak najdłużej wyglądać młodo. Niestety, efekt był odwrotny, a sama zainteresowana czasami wyglądała karykaturalnie. Jak się okazuje, ten czas już minął. Podczas gali w Los Angeles Meg Ryan zachwyciła nie tylko kreacją, ale również żywą mimiką, naturalnością i pozytywną energią.
Może Meg Ryan nie zrezygnowała całkiem z dobrodziejstw medycyny estetycznej, ale z pewnością zaczęła używać jej znacznie rozważniej. Efekty widać gołym okiem. Aktorka wygląda świetnie, o czym możecie się przekonać, zaglądając do naszej galerii na górze artykułu.
"Mam talent!". Kto wygrał 17. edycję? Już wszystko jasne
Internauci doczepili się do Zillmann. "Weź ogól te nogi"
Eurowizja 2026. Izrael złamał regulamin. Jest reakcja EBU
Burza po zwycięstwie Lizy i jej psa w "Mam talent!". "Tutaj powinien liczyć się talent ludzki"
"The Voice Kids". Kto wygrał dziewiątą edycję?
Kidawa-Błońska ujawnia, czym zajmowała się, zanim związała się z polityką. "Kiedyś artyści byli bardziej lubiani"
Trump wyśmiał dziewczynkę na oczach całego świata? To, jak ją potraktował, było poniżej pasa
Media huczą o 20-letniej partnerce Chajzera. W tym samym czasie jego była dodała taki obrazek
Na dzień przed finałem "The Traitors" rozpętała się burza. "Nie zamierzam oglądać"