Meller tłumaczy się z wpadki na żywo

Najzabawniejsza wpadka tygodnia. Co na to sam bohater?
Marcin Meller zaliczył wpadkę!
(fot. YouTube.com/j2meblog)

Oj, działo się. W sobotę  Marcin Meller zaliczył wpadkę w programie na żywo. W "Drugim Śniadaniu Mistrzów" prowadzącemu wymsknęła się "kur*a" . Rozbawił w ten sposób Krzysztofa Maternę , który był jego gościem i tysiące internautów, bo wideo z wpadki szybko pojawiło się w sieci.

Dziś, Marcin Meller w rozmowie z redakcją profilu "TVN Cafe" opowiada, co teraz będzie:

No cóż, chciałem powiedzieć "kurczę" a wymsknęło się coś innego, charakterystyczne, że w czasie dyskusji o polskiej polityce. Widać, że za bardzo się nią przejmuję. Sam osłupiałem, co było widać, kiedy zorientowałem się jakież to słowo skrzydlate wyrwało się z zagrody moich zębów... Miało być, że jeśli liberałowie pisowscy nie założą własnej partii tylko dołączą do PO, to będziemy mieli, tu partykuła wzmacniająca, sytuację jak w Meksyku, gdzie przez lata rządziła niepodzielnie Partia Rewolucyjno-Instytucjonalna czyli de facto monopartia - czytamy na facebookowym profilu "TVN Cafe".

Marcin zarzeka się również, że do takiej kuriozalnej sytuacji nigdy nie dojdzie:

Postaram się raczej mówić "do diaska" lub "o motyla noga", przynajmniej na antenie.

Nas ta wpadka bardziej rozbawiła niż oburzyła. Lepsza mała wpadka niż siarczyste przeklinanie, że np. stół był brudny.

Mrock

Zobacz także:

Marcin Meller zaliczył wpadkę na żywo!

Rusin rozbierze się dla Playboya, ale...

Maleńczuk wyrzucony z Playboya za agresywność!

Więcej o: