Ostatnio donosimy o dziwnych zwyczajach na koncertach. Maryla Rodowicz rozdaje autografy podając je przez ochroniarzy ,a Agnieszka Chylińska nie robi sobie z nimi zdjęć, bo źle się czuje. Teraz piszecie nam o dziwnych zwyczajach zespołu Feel .
Piotr Kupicha podobno nie zlekceważył fanów, a koleżankę z branży - Annę Gogolę . Pamiętacie na pewno Anię z "Mam Talent". To jej Chylińska całowała stopy. Ania ze swoim zespołem miała zagrać przed Feel w Lęborku. Kontrakty były podpisane i wszystko dopięte na ostatni guzik. Niestety, zespół Gogoli dwie godziny przed występem dostał telefon od organizatora imprezy, że nie wystąpią.
Gogola i zespół dostali pieniądze, bo tak przewidywała umowa. Jednak niesmak pozostał. To właśnie fani Anny Gogoli poinformowali nas o sprawie. Jak się okazało, występu Gogoli nie życzył sobie sam Feel. Na oficjalnej stronie artystki czytamy:
Jako powód odwołania podano nam, że zespół Feel miał wszystko przygotowane pod swój występ czyli, że miał nastrojony i rozstawiony sprzęt na scenie i nikt nie mógł tam się kręcić. Dla nas jest to niezrozumiałe, tym bardziej, że organizator wiedział, że przyjedziemy z własnymi instrumentami i własnym nagłośnieniem i nie będziemy korzystać ze sprzętu zespołu Feel.
Rozumiemy, że nastrajanie od nowa całego sprzętu trwa i jest wyczerpujące, ale nie pozwolić zagrać debiutantce? Trochę przykre.
Mrock
Dziesięciolatka wystąpiła w półfinale "Mam talent!". W komentarzach zawrzało
Edyta Pazura ogoliła się na łyso! Tak zareagował Cezary Pazura
Roksana Węgiel złapała za golarkę. Oto efekt jej fryzjerskich zmagań
David Hasselhoff ma problemy zdrowotne. Porusza się za pomocą balkonika
Żurnalista twierdzi, że dostał pieniądze za wywiad z Prokopem. Dziennikarz nie przebierał w słowach
Łatwogang zebrał już ponad 31 milionów złotych. Gwiazdy przekazują gigantyczne kwoty. Głos zabrał Owsiak
Szokujące kulisy wycieku nagrania z zatrzymania Timberlake'a. Jego żona podjęła działania
Wielkie emocje w "The Voice Kids". Poszło o decyzję Blanki
Maffashion ogoliła głowę w szczytnym celu. Ekspertka powiedziała nam, co o tym sądzi