Chłopak Górniak broni jej w Fakcie

Szopki ciąg dalszy. Tym razem dostaje się Krupie i wszystkim, którzy opluwają Edytę.
Wpływ na decyzję Edyty miały dwie osoby: jej przyjaciółka Kasia Sowińska i Bartosz Bodnar, który marzył o tym, żeby zając się interesami artystki. Nic z tej współpracy nie wyszło. Kilka miesięcy temu Kasia Sowińska wyprowadziła się od Edyty z którą zamieszkała zaraz po jej rozstaniu z Dariuszem Krupą. Edycie zostali już tylko jej współpracownicy, którzy dbają o to, żeby niczego jej nie brakowało.
Agencja Wyborcza.pl\KAPiF

Po tym wywiadzie nie mamy wątpliwości, Bartosz Bodnar kojarzony z Edytą Górniak marzy o zostaniu celebrytą. Na początek wystarczy mu status tabloidowej gwiazdki. W "Fakcie" postanowił bronić swojej dziewczyny \przyjaciółki\pracodawczyni (niewłaściwe skreślić).

Powodem rycerskiego gestu Bodnara jest wywiad, którego Edyta udzieliła "Vivie" . Za promocyjne 99 groszy dostajemy szczegóły jej relacji z mężem Dariuszem Krupą . Teraz do prania małżeńskich brudów dołączył facet posądzany o rozbicie małżeństwa . Rozgrzesza Górniak i zrzuca winę na innych:

To nie Edyta zaczęła. Od tygodni bez jej udziału brudy się prały, więc lepiej było powiedzieć prawdę, inaczej świat znałby tylko jedną stronę.
Edyta i tak była delikatna, subtelna i zachowała się z klasą. To duża odwaga dać taki wywiad i dobrze, że ona się odważyła.
Fot. Lukasz Giza / Agencja Wyborcza.pl

Bodnar zaczyna się zachowywać jak Krupa i odgradza Górniak od świata zewnętrznego. Sam się do tego przyznaje:

A co do internetu, to za moją namową Edyta tam wcale nie zagląda. To miejsce, gdzie opluwa się wszystko i wszystkich.

Widocznie Edyta chce przefrunąć z jednej klatki do drugiej. Była już kryształowa, bursztynowa, złota i z diamentów teraz kolej na...

Więcej o: