W niedzielę w Świnoujściu odbył się Turniej Tenisowy Gwiazd. Na kort wkroczył między innymi Robert Janowski , który dziś na pewno bardzo żałuje, że to zrobił. Podczas gry ze Stanem Borysem odbita piłka lecąca z prędkością ok. 100 km na godzinę uderzyła prosto w krocze prezentera - donosi "Super Express". Janowski zwijał się z bólu, który nie przemijał. Dlatego mężczyzna poszedł poszukać karetki.
Już po wszystkim aktor żartował, że miał w Świnoujściu robione całkiem przyjemne badania. Po powrocie na korty przyjmował przeprosiny od Stana Borysa - mówią świadkowie wydarzenia w rozmowie z "SE"
Jeszcze wczoraj, kiedy dziennikarz "Super Expressu" zadzwonił do Janowskiego , ten nie czuł się najlepiej o czym świadczy jego dziwna wypowiedź:
Ja nie chcę o tym rozmawiać. Ja nie wiem, czy to miało miejsce. Ja mieszkam na Ursynowie i to mnie tylko interesuje - wycedził z trudem przez telefon
W takim razie łączymy się z panem Robertem w bólu i życzymy powrotu do dawnej sprawności.
I nie należy się z tej sytuacji śmiać, bo to wcale nie są... jaja.
Lewandowska upubliczniła screeny wiadomości od Krupińskiej. Prezenterka musiała się gęsto tłumaczyć
Litewka zginął pod kołami jego samochodu. Prokuratura ujawnia, kto wpłacił 40 tysięcy złotych kaucji za kierowcę
Przestajemy rozpoznawać coraz więcej gwiazd. Eksperci mówią jednym głosem o groźnym trendzie
Tłumy na pogrzebie Andrzeja Olechowskiego. Wśród nich schorowany Mann
"Naprawdę nie da się tego słuchać". Kierwiński starł się z reporterem TV Republika
Zapłakana Pola Wiśniewska relacjonuje wyprowadzkę od Michała Wiśniewskiego. Padły gorzkie słowa
Skrajne zmęczenie, depresja i 60 papierosów dziennie. Józefowicz: Chciałem umrzeć
Artur Barciś zapytany o nowe "Ranczo". Odpowiedź aktora nie pozostawiła żadnych złudzeń
Tak bukmacherzy zareagowali po próbie Polski na Eurowizji. Alicja Szemplińska ma powody do świętowania?