Wodecki: Żal mi Wojewódzkiego

"Taniec z Gwiazdami" to nie żal? Oj Zbychu, Zbychu.
Zbigniew Wodecki.
kapif

Zbyszek Wodecki to ikona polskiej sceny muzycznej. Nie można zarzucić mu praktycznie niczego. Ale nie dlatego, że jest chodzącym wzorem do naśladowania a bardziej z faktu, że jest traktowany jak człowiek-legenda i nie wypada mówić o nim źle. 

W wywiadzie dla "Gali" Wodecki jedzie po Wojewódzkim porównując jego program do "Tańca z Gwiazdami". jak szybko można się domyśleć w tym zestawieniu Kuba wychodzi na żałosnego chama:

Kiedyś za matki komuny byłem na przyjęciu u kolegi. Romek pracował w okolicach kolei, miał rozległe kontakty i mógł załatwić alkohol. A piliśmy wtedy morza wódki ...Raz jakiś gość ewidentnie podrywał mu żonę. Godzina wpół do drugiej i naraz ktoś zauważył, co się dzieje...Romek, ten tam startuje do twojej żony. A Romek: Wiem, widzę. W moim mieszkaniu włos mu z głowy nie spadnie. Wyjdzie na ulicę, dostanie w mordę (śmiech). Podobało mi się, że Romek w stanie upojenia alkoholowego, młody gość, miał takie zasady.

Tak samo traktuję swoje działania w "Tańcu...", Gdzie jestem namiastką gospodarza. W kontrze do Kuby Wojewódzkiego. Jest mi za niego głupio, trochę się wstydzę i trochę mi go żal , choć to inteligentny chłopak, gdy pomyślę, co spotyka jego gości, oglądanych przecież przez całe rodziny. Nagle jakiś prezenter, przepraszam za wyrażenie, wymądrza się i robi z gościa durnia. Ja chciałbym, by w programach, w których biorę udział, uczestnicy mieli psychiczny komfort. A nie ma nic trudniejszego, niż być dobrym".

Rozumiemy rozgoryczenie Wodeckiego, bo on dostaje kasę za rolę w jaką się wciela a Kuba dostaje za to kim jest. Jednak porównywać program autorski do programu na "licencji" odradzamy.

Zbigniew Wodecki/AG
Zbigniew Wodecki/AGZbigniew Wodecki/ Agencja Wyborcza.pl
Więcej o: