To było wielkie widowisko w auli warszawskiej Politechniki. Wszyscy z wielkim napięciem czekali, żeby zobaczyć najnowszą, zainspirowaną kosmosem, kolekcję ubrań Ewy Minge . Trzeba przyznać, że cały pokaz był naprawdę imponujący i zrobiony z rozmachem. Za co słynna projektantka zebrała owacje zaproszonych gości.
Jednak Ewa Minge może mówić o prawdziwym pechu, bo kilka minut przed zakończeniem pokazu wyszła na scenę i na oczach gości rozerwały się jej przepiękny naszyjnik. Tysiące małych korali po kilkunastu sekundach zapełniły wybieg i choć Ewie z pomocą pospieszył Marcinowi Prokopowi nie udało się uratować naszyjnika!
Na szczęście Ewa Minge nie przejęła się tym za bardzo, bo w końcu ma za sobą udany pokaz mody! Wiele pań tuż po zakończeniu pokazu wdarło się na wybieg dla modelek i zaczęło zbierać drobne kuleczki. Rozumiemy ich desperację! W końcu kreacje projektantki cieszą się olbrzymim powodzeniem. I nawet mały koralik z naszyjnika Ewy Minge to nie byle co!
Przez lata dostawała od Dymnej wyjątkowe prezenty. Dziś niemal nie mają kontaktu
Poruszenie po występie Szroeder i Badacha w Opolu. W komentarzach się dzieje
Kamińska ostrzega: Nigdy nie wsiadaj z tym do auta. Ratowniczka medyczna potwierdza i mówi o innych zagrożeniach
Komarnicka i Klynstra opuścili salę rozpraw po rozwodzie. Niebywałe, co się później wydarzyło
Grabowski przerwał występ, bo zrozumiał, że jest... pijany. Nie do wiary, co zrobił później
Nie żyje aktor z "Ojca chrzestnego III". Anthony Guidera miał 65 lat
Gwiazdy kochają sharenting. Gdzie w tym wszystkim jest dziecko? "Prywatność nie kończy się na twarzy"
Nowa wokalistka Ich Troje zostanie szóstą żoną Wiśniewskiego? Muzyk zareagował, wtem wtrącił się Łągwa. Hit!
Emilia z "Sanatorium miłości" przekazała wieści ws. Henryka. "Po raz drugi zawiódł"