Steczkowska czarnym koniem "Tańca z gwiazdami"?

Pokazy taneczne Justyny Steczkowskiej w programie TVN są jak przedstawienia teatralne. Jest w nich mnóstwo pasji, napięcia i skrajnych emocji. Czy jest ktoś, kto "pobije" Justynę? Małe podsumowanie ostatniego odcinka "TzG".

W pierwszych odcinkach 6. edycji programu Justyna Steczkowska tańczyła poprawnie i elegancko, ale swoimi występami nie rzucała nas na kolana. Być może była to jej taktyka na wygranie programu...kto wie? Prawdopodobnie Justyna nie chciała od razu pokazać wszystkich swoich możliwości tanecznych . Całe szczęście skończyła już kokietować publiczność i zaczęła po prostu tańczyć. To, co teraz piosenkarka wyprawia ze swoim ciałem na parkiecie, jest po prostu fenomenalne.

Gonić Justynę próbuje Mateusz Damięcki, który bardzo rytmicznie i romantycznie zatańczył rumbę.

kapif

Wśród faworytów programu niezmiennie od paru tygodni jest też Anna Guzik . Aktorka jeszcze nigdy na lajfie nie dała plamy. W ostatnią odcinku Ania zaprezentowała się w tangu. Było bardzo tajemniczo i energicznie. Najgorsze tango w tym odcinku, zobaczyliśmy w wykonaniu Isis Gee . Piosenkarka wypadła na tle pozostałych par słabo, ponieważ jej partner Żora , gdy układał choreografię pomylił pasodoble z tangiem. Nawet najlepszym się zdarza...

Kapif

Najmniej podobały się występy Rafała Bryndala i Jacka Kawalca . Rafał gdy "tańczył" rumbę wyglądał jak spłoszony 12 latek na dyskotece w podstawówce. Z kolei w rumbie Kawalca zabrakło ruchów bioder i odpowiedniej pracy stóp. Iwona Pavlović pochwaliła Jacka za to, że dobrze wykonywał pewne figury. Niestety ciepłe słowa Iwony na nic się zdały i aktor musiał pożegnać się z programem . Kawalec chyba był przygotowany na to, że odpadnie, ponieważ na koniec wyrecytował piękną mowę, w której udział w "TzG" porównał do wspinaczki na Mount Everest. Ten to ma łeb!

Więcej o: