Każdy fan polskiej muzyki, śledzący bieżące wydarzenia, wstrzymywał oddech - ugnie się i zaśpiewa na żywo , czy może jednak to organizatorzy dadzą za wygraną i poleci z playbacku? Nie trzeba było czekać długo na rozwiązanie tej zagadki, bo nagroda za "Debiut" była wręczana jako pierwsza. Gosia, podobnie jak pozostali wykonawcy w koncercie Superjedynek, zaśpiewała na żywo (rozpoznaliśmy po zadyszce). Cieszymy się, gratulujemy odwagi i naprawdę nie rozumiemy słów, które skierowała do "zawistnych dziennikarzy".
Na miejscu Gosi zastanawialibyśmy się raczej, dlaczego publiczność w trakcie jej drugiego występu po wręczeniu statuetki za "wokalistkę roku" skandowała "Pszczółka Maja". Chociaż w sumie to ich rozumiemy, też lubimy Zbyszka Wodeckiego. Poza tym to ewidentnie wina organizatorów - to oni wymyślili formułę, w której ikony polskiej piosenki festiwalowej prezentują swoje przeboje, a dopiero potem wręczają nagrody.
Wtopa z "Pszczółką Mają" nie była jedyną taką sytuacja - Mezo też musiał się przebijać przez chóralne "parara - parara - pararara" po piosence Tadeusza Woźniaka. Cóż, nie będziemy ściemniać - starzy wyjadacze (m.in. Ewa Bem, Irena Santor, Halina Frąckowiak i Jerzy Połomski) znacznie skuteczniej zawładnęli ludźmi zgromadzonymi w opolskim amfiteatrze niż choćby The Jet Set, czy Bohema.
Sprawiedliwość oddajemy Wilkom i Stachurskiemu - "Typ niepokorny", "Baśka" i "Here I am" porwały publikę tak samo jak "Cała sala śpiewa z nami", czy "Tych lat nie odda nikt". Wszyscy też stali i śpiewali, gdy tylko pojawiły się pierwsze dźwięki "Psalmu dla Ciebie".
Nie wiemy, czy publiczność zauważyła nieobecność Piotra Rubika, ale starzy soliści i organizatorzy ją przemilczeli. On sam bardzo przepraszał za to, że się nie pojawi:
Dlatego przepraszam wszystkich, którzy oddali na mnie swój głos w plebiscycie Superjedynek. Nie będę miał szansy aby podziękować Państwu osobiście, dlatego czynię to za pośrednictwem mojej strony internetowej. Napisałem tę muzykę nie dla TVP i nie dla wydawcy! Napisałem je dla Was!
Niestety wiele więcej poza tym nie zrozumieliśmy z oświadczenia, które wydał. Cały tekst znajduje się na oficjalnej stronie - może Wy się z tym uporacie.
Na koniec, prowadzący Tomek Kammel wyjawił zagadkę tajemniczych numerów sms'owych, które pojawiały się na ekranie w trakcie trwania całego koncertu. Widzowie mogli głosować na "Superjedynkę superjedynki", czy jakoś tak, bo później mówiono coś o "Superjedynce publiczności". Rozstrzygnięcie plebiscytu zapowiadano na za kwadrans, a tymczasem czekaliśmy ponad półtorej godziny. Ostatecznie okazało się, że w ciągu ostatniego tygodnia wiele się nie zmieniło - fani wciąż kochają utwory Piotra Rubika, nawet jeśli Pan Dyrygent nie pojawia się we własnej osobie. Okrągłą sumkę 20 tysięcy złotych odebrały przedstawicielki solistek. Ciekawe jak się podzielą...
Dodamy jeszcze jedno na zakończenie: dobrze, że kolejny wielki festiwal, tym razem w Sopocie, dopiero pod koniec sierpnia. W przeciwnym wypadku moglibyśmy nie wytrzymać nadmiaru tych wszystkich emocji.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat
Daria Negra wygrała "Disco Star". Szok, kto jest jej mężem
Andrzej skandalicznie traktował swoich pracowników. Jednego z nich zwolnił przez... pieprzyk
Gruchnęły wieści, że Kasia Tusk likwiduje swoją firmę. Zareagowała na doniesienia