Pojechała po wymarzone pośladki do Turcji. Osierociła trójkę dzieci. "Błagam, nie róbcie tego"

Mieszkanka Wielkiej Brytanii zdecydowała się na zabieg powiększania pośladków w Turcji. Pragnienie poprawienia swoich kształtów przypłaciła życiem.

Zabiegi medycyny estetycznej w Turcji w ostatnich latach zyskały ogromną popularność. Wielu influencerów decyduje się na ten rodzaj turystyki i najczęściej podczas jednego pobytu funduje sobie kilka zabiegów naraz, tym samym promując tego typu usługi. Rozrasta się również cały biznes wokół tego zjawiska, w tym m.in. firmy, które organizują pobyty nastawione tylko i wyłącznie na wizytę w klinikach. Media właśnie obiegła kolejna tragiczna historia kobiety, która zmarła po zabiegu. Brytyjka Demi Agoglia wyjechała do Turcji spełnić marzenie o idealnie podniesionej pupie. Nie wróciła już do kraju.

Zobacz wideo Ludzie często mylą pojęcia mówiąc "ona ma nabotoksowane usta". Lekarka stanowczo: To nie wypełniacz

Brytyjka zmarła po zabiegu w tureckiej klinice. "Proszę, nie róbcie zabiegów w Turcji"

26-letnia Brytyjka Demi Agoglia z Salforf w hrabstwie Greater Manchester poleciała do Turcji zrobić brazylijski lifting pośladków. Zabieg polega na pobraniu tłuszczu z partii ciała, takich jak np. uda, a następnie użycia go do wymodelowania i podniesienia pośladków. Odkąd Kim Kardashian rozpoczęła trend na sporych rozmiarów pupę, tego typu zabieg w ostatnich latach cieszy się ogromnym powodzeniem. Demi Agoglia nie miała jednak tyle szczęścia, aby nacieszyć się jego efektami. Po operacji nie mogła od razu polecieć do domu, bo musiała najpierw dojść do siebie. Po kilku dniach zmarła. Demi Agoglia osierociła trójkę dzieci. Najmłodszy syn kobiety miał zaledwie siedem miesięcy.

Jak podaje brytyjski "The Sun", przed powrotem do kraju Agoglia narzekała na ostry ból w klatce piersiowej. Kobieta chciała udać się do kliniki, gdzie wykonywała zabieg, na badania kontrolne. Pojechała tam z chłopakiem, który przyjechał, aby towarzyszyć jej w powrocie. W drodze na miejsce dostała zawału serca. Jej partner próbował ją bezskutecznie reanimować. Kiedy trafiła na oddział intensywnej terapii, było już za późno. W rozmowie z "The Sun" bliscy kobiety wspomnieli, że przed wypadem do Turcji przeszła już jeden zabieg, a także nieudaną operację stomatologiczną. Rodzina miała prosić ją, aby po raz kolejny nie ryzykowała swojego zdrowia, kobieta postawiła jednak na swoim.

Jeśli ktokolwiek chce polecieć do Turcji na zabieg, błagam, nie róbcie tego. Nawet jej partner odwodził ją od tego pomysłu, ale ona miała 26 lat i sama podejmowała decyzje. Jej mama także nie chciała, aby udała się do Turcji (...) Miała tylko 26 lat, nie powinna umierać. Po prostu tego nie róbcie, ryzyko jest za duże. Ona też nie powinna tego robić. Osierociła trójkę dzieci - powiedziała osoba z otoczenia zmarłej w rozmowie z "The Sun".

Ewel0na o przerażających konsekwencjach nieudanego zabiegu w Turcji. "Leżałam w pampersie, bo nie byłam w stanie wstać do łazienki"

O historii swojego zabiegu w Turcji opowiedziała niedawno Ewel0na, która jest znana z zamiłowania do medycyny estetycznej. Po zabiegu jej ranu nie chciały się goić. - Lała się ze mnie ropa. Ropa tak śmierdząca, że tego się w ogóle nie da opisać. Był to najgorszy smród, jaki w życiu czułam - wyznała na Instagramie. Po powrocie do Polski natychmiast trafiła do szpitala, gdzie spędziła ponad miesiąc. - Byłam podłączana od specjalnej maszyny, miałam przetaczaną krew dwa razy i dwa razy przetaczane osocze. Stwierdzono, że zostałam zarażona jakąś bardzo silną bakterią, miałam leki sprowadzane zza granicy. To nie chciało ustąpić. Byłam tak wykończona, że przestałam jeść, leżałam w pampersie, bo nie byłam w stanie wstać do łazienki - relacjonowała w sieci. Celebrytka pokazała też drastyczne zdjęcia ran, które pojawiły się na jej ciele. Więcej możecie zobaczyć tutaj. - Miałam cztery takie rany, gdzie wdała mi się martwica. Miałam wycinane płaty skóry. Ponad rok męczyłam się, żeby z tego wyjść, żeby rany się zrosły i żebym mogła funkcjonować - dodała. Co ciekawe, po tak ekstremalnych doświadczeniach celebrytka wcale nie zraziła się do wykonywania kolejnych procedur medycznych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.