Krzysztof Jackowski od lat przewiduje zjawiska na świecie, które według jego wiedzy mają się wkrótce wydarzyć. Już kilka lat temu wziął się również za prowadzenie kanału na YouTube, dzięki któremu dociera do jeszcze większej liczby odbiorców. Choć praktyka jasnowidza z Człuchowa od początku budzi wiele kontrowersji i nie ma wiarygodnego eksperymentu naukowego, który dowodziłby istnienia tego zjawiska, wieszczbiarz z uporem maniaka komentuje bieżące sprawy. Tym razem wziął pod lupę zmiany w polskim rządzie.
Jackowski twierdzi, że kryzys nowego rządu przyjdzie na wiosnę. - Ten rząd będzie miewać kryzysy, pierwszy czeka go w kwietniu 2024 roku. To wcale nie jest pewne, czy ten rząd w ogóle dotrwa do końca - zapowiada jasnowidz na łamach "Super Expressu". Jackowski zasugerował, że kryzys koalicji może okazać się wewnętrzny. - To nie musi oznaczać, że będzie to się działo z powodu jakichś niegodziwych kroków, np. prezydenta wetującego ustawy. Ta kadencja jest w czasie trzech ważnych wyborów w kraju. Musimy brać pod uwagę, ze koalicja, która powstała, nie jest idealna. Są to zlepki starych partii, oprócz Szymona Hołowni, który wszedł do sejmu przebojem - mówi jasnowidz.
Według człuchowianina prawdziwe problemy nowego rządu mogą zacząć się po pierwszej kadencji. Jak twierdzi, mobilizacja w ostatnich wyborach była wyjątkowo duża, bowiem społeczeństwo chciało odsunąć PiS od władzy nad krajem. - Ten rząd może mieć sam bardzo duże problemy. Ta koalicja została wybrana poprzez bunt wyborczy. Ludzie poszli masowo na wybory, żeby odciągnąć PiS od władzy. To się powiodło, ale każda z tych partii zdaje sobie sprawę, że weszła do parlamentu i tworzy koalicję z powodu buntu. Następne wybory już nie będą buntem, pójdzie mniej ludzi do wyborów i te partie wiedzą, ze jeśli nie będą wyraziste, jeżeli nie będą inne niż reszta, to mogą w przyszłości nie wejść do parlamentu - wyjaśnił Krzysztof Jackowski.
Numerolożka wprost o związku Kaczorowskiej i Rogacewicza. "To relacja, która może prowadzić do..."
Nietypowe święta Dody. Spotkała się z byłym chłopakiem i byłą dziewczyną
Lewandowscy szykują się do wyprowadzki z luksusowej willi. Wiadomo, gdzie zamieszkają
Gienek z Plutycz żali się na wysokość emerytury. "I co za 42 lata roboty dostałem?"
Tak Martyniukowie wyglądali w dniu ślubu. Archiwalne fotografie zrobiły furorę
Tori Spelling i czwórka jej dzieci mieli wypadek samochodowy. Trafili do szpitala
Konkol gorzko podsumował ostatnie występy z Wyszkoni. "Mówię, że sprzedali się za 300 zł"
Pierwsza taka sytuacja w historii "Mam talent!". Jurorzy złamali zasadę
Mama Tomaszewskiej nie może wrócić do Dubaju. Dziennikarka zdradza nowe szczegóły