Sebastian Fabijański na konferencji Fame MMA. Padło pytanie o Rafalalę. Rozlał wodę. "Nic się k*rwa nie wydarzyło"

Na początku lutego, podczas walki na gali Fame MMA, Sebastian Fabijański zmierzy się w klatce z raperem Wac Toją. Podczas konferencji przed tym wydarzeniem padły pytania o skandal z udziałem Rafalali. Aktor wyraźnie się zirytował. Padły niecenzuralne słowa.

4 stycznia odbyła się konferencja przed galą Fame MMA 17. Wśród niedawno zakontraktowanych zawodników jest też Sebastian Fabijański, który stoczy walkę z raperem młodego pokolenia Wac Toją. Podczas konferencji padły pytania o skandal z udziałem Rafalali. Aktor był wyraźnie poirytowany.

Zobacz wideo Sebastian Fabijański przerywa milczenie po rozstaniu z Maffashion. Zaapelował do fanów

Sebastian Fabijański zirytowany na konferencji Fame MMA za pytanie o Rafalalę

Sebastian Fabijański na początku konferencji przedstawił się jako "Marek", podwyższając znacznie barwę swojego głosu. Prowadzący Robert Pasut, zaznaczył, że zachowanie nowego uczestnika Fame MMA było mocno cringe'owe. To mało powiedziane. W pewnym momencie padło pytanie o spotkanie Fabijańskiego z Rafalalą.

Stary, masz tutaj szansę się wyczyścić albo być znienawidzonym do końca życia. Twój wybór - powiedział Robert Pasut.
Ale jak to?! Przecież ja mam na imię Marek - odparł Sebastian Fabijański.
To Marek się p*kał z Rafalalą czy ty? Czy chciałbyś się odnieść do tego tematu w taki sposób, żeby widownia to zaakceptowała i przeżuła. Żebyś miał z tym kiedyś spokój? - kontynuował prowadzący konferencję Fame MMA.

Sebastian FabijańskiSebastian Fabijański Fot. YouTube/FameMMA screen

Sebastian Fabijański zmienił ton rozmowy i przyznał, że może to zrobić. Oznajmił, że podczas spotkania z Rafalalą do niczego nie doszło, a winę za cały skandal zrzuca na portale plotkarskie.

Poczyniłem pewne kroki prawne w kierunku ataku na portale plotkarskie. Mam na piśmie oświadczenie tejże [Rafalali - przyp.red.], która mówi o przebiegu zdarzeń tamtej feralnej nocy. I to jest nie do podważenia. Nic się nie wydarzyło (...). Ty i cała reszta ludzi bardzo by chcieli, żeby tam się coś wydarzyło. Bardzo by chcieli widzieć tego Fabijańskiego, który jest w takiej, a nie innej sytuacji. Muszę cię zmartwić. Nie zobaczysz tego nigdy w życiu, bo nic się tam k*rwa nie wydarzyło. Koniec tematu. Ja pie*dolę - powiedział wyraźnie poirytowany Sebastian Fabijański.

Po swojej wypowiedzi na temat Rafalali Fabijański rzucił na stół mikrofon i rozlał wodę ze szklanki. Jego przeciwnik w Fame MMA, Wac Toja, stwierdził, że chciałby, żeby aktor odgrywał sceny w filmach, a podczas konferencji pozostał sobą. 

Bycie sobą w dzisiejszych czasach jest tak śmiesznym frazesem. Jestem przekonany, że każdy kto mówi do mnie "bądź sobą", nie jest sobą. Każdy z nas zakłada maski, jest aktorem. Ja to robię profesjonalnie. Umiem to robić na pstryk. Ludzie wierzą w to, że ja ćpam, bo k*rwa zagrałem tak, że wierzą, że ćpam. To jest moja bajka, ja się w tym obracam. Mnie to jara. Mnie to kręci - kontynuował swój wywód Sebastian Fabijański.

Fabijański nie chciał rozmawiać o doświadczeniach seksualnych:

Naprawdę uważasz, że ludzie w tym kraju chcą tego, żeby ktoś się przyznał do tego, co lubi robić w łóżku i z kim? Są ludzie, którzy lubią, jak się na nich odbywa defakację. Są ludzie, którzy lubią jak się na nich inne rzeczy robi. Tłumaczenie się z tego komukolwiek jest obrzydliwe z punktu wyjścia. To, co ja robię z kim w łóżku, abstrahując już od mojej afery, to powinno nikogo nie interesować - dodał Sebastian Fabijański.

Sebastian FabijańskiSebastian Fabijański Fot. YouTube/FameMMA

Do tej pory ani Fabijański ani Wac Toja nie stoczyli jeszcze żadnej walki w klatce. Pojedynek pomiędzy nimi odbędzie się na zasadach K-1 w małych rękawicach. Walka ma trwać trzy rundy po trzy minuty. 

Sebastian Fabijański to aktor, który szerszej publiczności dał się poznać dzięki rolom w takich filmach jak: "Miasto 44", "Pitbull", "Mowa ptaków", czy "Apokawixa", a także seriali "Belfer" i "Pakt". Działa także na polu muzycznym. Po ogłoszeniu o starcie w Fame MMA aktor wyznał, że chciałby w klatce zmierzyć się z Kubą Grabowskim, znanym pod pseudonimem Quebonafide. Jak na razie jednak do takiej walki nie dojdzie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.