Kinia Wiczyńska założyła wkładkę antykoncepcyjną. Przełamała tabu i opowiedziała, jak wyglądał zabieg

Kinia Wiczyńska kolejny raz zaskoczyła widzów. Tym razem szczerością i otwartością, z którą zdecydowała się przybliżyć, na czym polega zabieg zakładania spirali domacicznej i z czym się wiąże.

Nie ma co ukrywać - antykoncepcja w Polsce cały czas jest tematem tabu. W szkołach brakuje odpowiedniej edukacji seksualnej, a w szczególności osoby młode mają problem z dostępem do informacji na ten temat. Między innymi z tego powodu z niezwykle pozytywnym odzewem spotkała się Kinia Wiczyńska po jednym ze swoich ostatnich filmików. Influencerka wrzuciła na YouTube kilkunastominutowe wideo, w którym odpowiedziała na najbardziej interesujące jej widzów pytania dotyczące zabiegu zakładania wkładki antykoncepcyjnej.

Zobacz wideo Co robi Wiktoria Gąsiewska, aby dbać o włosy?

Kinia Wiczyńska opowiedziała o zabiegu zakładania wkładki antykoncepcyjnej

Kinia wcześniej wrzuciła InstaStories, w którym podzieliła się z obserwatorami, że zdecydowała się na tę formę antykoncepcji. Początkowo miała zamiar odpowiedzieć na pytania na ten temat również za pośrednictwem Instagrama. Zainteresowanie było jednak tak duże, że influencerka uznała, iż poświęci temu tematowi oddzielne wideo. Kinia zaczęła od tego, że aby poddać się zabiegowi założenia wkładki, musiała wykonać konieczne badania m.in. cytologię i USG. Przyznała również, że sam proces jest nieco bolesny i nieprzyjemny, jednak trwa bardzo szybko - można także otrzymać znieczulenie.

Kinia ból odczuwała także jeszcze pewien czas po zabiegu. Zaznaczyła także, że w czasie zakładania wkładki pojawia się krew, ponieważ procedurę tę przeprowadza się w pierwszych dniach okresu. Tiktokerka powiedziała również, że zdecydowała się na najmniejszą możliwą wkładkę o nazwie Jaydess, a jej koszt to 1500 zł. 

 

Filmik Kini spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem. Fani influencerki dziękowali jej w komentarzach, że przełamała tabu i bez żadnego wstydu czy skrępowania opowiedziała na ten temat:

Bardzo szanuję za to, że mówisz o takich rzeczach, dużo młodych osób może się od ciebie dużo dowiedzieć, w fajnym klimacie, jak rozmowa z przyjaciółką.
Fajnie, że przełamujesz takie "tematy tabu", o których dużo się w Polsce nie mówi.
Nawet ja jako chłopak oglądam to z dziewczyną. Fajnie się dowiedzieć takich rzeczy, nikt o tym nie mówi. To jest potrzebne.

Warto również wiedzieć, że sam zabieg zarówno założenia, jak i wyjęcia wkładki można zrobić na NFZ. Jedyny koszt, jaki trzeba ponieść, to zapłata za samą wkładkę. Jak czytamy na stronie federa.org, Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, koszt samej spirali zaczyna się już od 100 zł i jest zależny od producenta. Na stronie można znaleźć również wykaz placówek, które wykonują tę procedurę, oraz informację, co zrobić w razie odmowy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.