Dagmara Kaźmierska pozuje z łańcuchem na Zanzibarze. "Niewolnica Isaura"... Internauci zniesmaczeni

Dagmara Kaźmierska, znana z programu "Królowe życia", dodała na Instagramie zdjęcie z Zanzibaru, na którym pozuje w towarzystwie nieznanego mężczyzny i do tego z łańcuchem na szyi. Fotkę podpisała dość osobliwie. Spotkała się z krytyką internautów.

Dagmara Kaźmierska słynie ze zwracania na siebie uwagi. Swoją popularność z programu "Królowe życia" przeniosła też do sieci. Aktywnie prowadzi konto na Instagramie, gdzie śledzi ją ponad milion osób. Niedawno zdradziła, że ma nowego partnera. Ostatnio na Instagramie dodała zdjęcie, na którym pozuje jednak z innym mężczyzną, w dodatku w dość nietypowej aranżacji.

"Królowe życia". Dagmara Kaźmierska pozuje z mężczyzną, który trzyma ją na łańcuchu

Celebrytka na zdjęciu stoi przy drewnianej ścianie z kolcami, z której wystaje łańcuch. Za nią stoi młody mężczyzna, który oplata łańcuch wokół jej szyi.

Niewolnica Isaura - podpisała zdjęcie.
 

Dagmara Kaźmierska nie raz pokazała już, że ma dystans do siebie, jednak w tym przypadku jej żart nie przypadł do gustu internautom. Zdjęcie zostało wykonane na Zanzibarze, gdzie "królowa życia" od jakiegoś czasu przebywa na wakacjach w towarzystwie syna i przyjaciół. Jej fani zauważyli, że tego typu fotografia jest sporym nietaktem.

Pani Dagmaro, bardzo panią lubię, wiem, że ma pani serce na dłoni i dlatego proszę - niech pani usunie to zdjęcie. Zanzibar był w XVIII wieku mekką niewolnictwa, ludzie przechodzili tam tortury i straszne tragedie.
Tam, właśnie na tej wyspie odbywała się największa niewolnicza tragedia. To nie jest miejsce na żarty.
Pani Dagmara na wyspie, gdzie był największy stopień niewolnictwa, zrobiła sobie zdjęcie, owijając łańcuch wokół szyi... Ludzka głupota nie zna granic po prostu - napisali fani pod postem.

Dagmara Kaźmierska oznaczyła hasztagiem, że zdjęcie zostało wykonane na tzw. Prison Island, która wchodzi w skład grupy wysp Zanzibaru. W latach 60. XIX wieku była wykorzystywana jako więzienie dla niewolników. Wywożono tam również osoby z żółtą febrą w celu kwarantanny. Celebrytka, póki co, nie odpowiedziała na krytyczne komentarze.

Więcej o: