Majdan krytycznie wypowiedział się o chrzcie Henryka, tymczasem Rozenek wybrała już rodziców chrzestnych. "Bardzo by mi zależało"

Niedawno pisaliśmy o tym, że Majdanowie zrezygnowali z chrztu Henryka. Wiele wskazuje na to, że uroczystość jednak się odbędzie.

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan na początku czerwca powitali na świecie pierwsze wspólne dziecko. Radosną nowiną podzielił się dumny tata, która jako pierwszy opublikował zdjęcie malucha w mediach społecznościowych. Od tamtej pory szczęśliwi rodzice co chwilę pokazują kulisy życia Henia. Niedawno w mediach pojawiła się informacja, że chrzest chłopca został zaplanowany na sierpień. Okazuje się, że doniesienia te nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością, chociaż rodzice chrzestni już zostali wybrani.

Zobacz wideo Małgorzata Rozenek-Majdan o pokazywaniu dziecka: "Jak jesteś z czegoś dumny, masz ochotę się tym chwalić"

Małgorzata i Radosław starali się o dziecko od kilku lat. Gwiazda skorzystała z zabiegu in vitro. Po wielu próbach udało jej się zajść w upragnioną ciążę. Wielbiciele pary z wielką uwagą śledzą życie Henryka, a niektórzy wypatrują dnia, w którym chłopiec zostanie ochrzczony. Radosław Majdan w rozmowie z Jastrząb Post przyznał, że jak na razie nie planują uroczystości. Powodem ma być jego ambiwalentny stosunek do instytucji Kościoła. Piłkarzowi przeszkadza problem pedofilii wśród księży, a także stosunek kościoła do sztucznego zapłodnienia. 

Nie myślimy o chrzcie. Za dużo rzeczy dzieje się w kościele, takich, które nam się nie podobają. Na razie nie chcemy i nie będziemy chrzcić naszego syna. Myślę, że kościół powinien zająć się wiarą, nie polityką. Myślę, że te całe sytuacje pedofilskie też nie wpływają dobrze na wizerunek kościoła. Pewnie też to, że nie akceptują metody in-vitro, więc nie będę wysyłał syna do środowiska, które nie akceptuje tej metody - wyznał w rozmowie dla Jastrząb Post.

Okazuje się, że Małgosia ma jednak nieco inne zdanie na temat sakramentu. ''Perfekcyjna'' liczy na to, że do chrztu jednak dojdzie. Przypomnijmy, że gwiazda pochodzi z katolickiej rodziny, gdzie wpojono jest tradycyjne wartości. Chrzestnymi Henia mieliby zostać jej rodzice. 

Bardzo by mi zależało na tym, żeby moje dziecko miało rodziców chrzestnych obecnych w jego życiu. Stąd ten wybór. Mój tata jest dziadkiem spędzającym dużo czasu z wnukami. Mama też. To widać na przykładzie Stasia i Tadzia, i tutaj będzie dokładnie tak samo — wyznała na łamach ''Faktu''.

Rodzice Małgosi cieszą się, że ich wnuk zostanie ochrzczony. Dla Stanisława Kostrzewskiego ma to duże znaczenie. Nie chodzi wyłącznie o sam zapis w księgach parafialnych, ale przede wszystkim o przeżycie duchowe.

Mam poważne podejście do tych spraw, takie prawdziwe, a nie tylko instytucjonalne. Ważne jest dla mnie pokazywanie dziecku świata, kwestie wychowawcze — wyznał w ''Fakcie'' ojciec Małgorzaty. 

Jak widać małżonkowie mają odmienne poglądy w tej kwestii. Wierzymy jednak, że uda im się dojść do porozumienia.

Więcej o: