Sprzedali posiadłość wyremontowaną dzięki "Nasz nowy dom". W środku zgroza

"Nasz nowy dom" pomógł wielu rodzinom, których nieruchomości potrzebowały gruntownego remontu. Nie wszyscy korzystają jednak z nowej szansy. W sieci pojawiło się nagranie z jednego z domów, który brał udział w programie.
Sprzedali posiadłość wyremontowaną dzięki 'Nasz nowy dom'. W środku zgroza
Fot. KAPIF.pl, TikTok/@kamiluskrolusking

"Nasz nowy dom" to program emitowany w stacji Polsat od 2013 roku. Ekipa remontowa przybywa do posiadłości, które wymagają przemiany. W pięć dni odmieniają życia potrzebujących rodzin. Okazuje się, że niektórzy z uczestników nie wykorzystują danej im szansy. Na jednym z nagrań, które pojawiło się w sieci, możemy zobaczyć, jak dziś wygląda dom, który wyremontowano w programie. Posiadłość doprowadzono do tragicznego stanu. 

Zobacz wideo Dowbor nadal ma żal do Miszczaka? Wspomniała też o Romanowskiej

"Nasz nowy dom". W sieci zawrzało. Wszystko przez nagranie z jednego z domów

W 2021 roku Katarzyna Dowbor, którą zastąpiła Elżbieta Romanowska, wraz z ekipą "Nasz nowy dom" udała się do województwa lubelskiego, by pomóc jednej z rodzin. Uczestnicy programu otrzymali wyremontowany dom, w którym mogli ze spokojem zamieszkać. Pięć lat później okazało się, że postanowili sprzedać posiadłość. W sieci pojawiło się nagranie ukazujące, do jakiego stanu doprowadzili wyremontowane przed kilkoma laty wnętrza. Nie da się ukryć, że wiele rzeczy zostało zniszczonych.

Uwagę zwraca niezwykle brudna lodówka, która z pewnością niejedno "przeżyła". Znajdowały się w niej resztki jedzenia. Autor nagrania pokazał, że w szufladach pozostawiono śmieci. O pomstę do nieba woła również toaleta, która wyglądała tak, jakby od dłuższego czasu nikt jej nie sprzątał. Podobne przemyślenia można mieć, patrząc na niezwykle brudny piekarnik. Zniszczona została również kanapa. Widać, że o miejsce nie dbano należycie, co przełożyło się na jego stan.

"Nasz nowy dom". Tyle rzeczywiście trwają remonty w programie 

Wielu widzów czasami nie może uwierzyć, że ekipa remontowa w pięć dni jest w stanie tak odmienić domy uczestników. Przemysław Oślak, który jest kierownikiem budowy, rozwiał wątpliwości co do tej kwestii. Wyjawił, jaka jest rzeczywistość w najnowszym wywiadzie. - Samo założenie tego programu jest takie, że program trwa pięć dni. To jest zupełnie coś innego, niż robimy na co dzień, prowadząc firmę budowlaną. (...) Wyzwania, które tutaj dostajemy i wykonujemy w programie, są naprawdę wyjątkowe - przyznał w rozmowie z "Telemagazynem". 

Więcej o: