Maja Ostaszewska swego czasu była jedną z ulubienic Patryka Vegi. Świadczy o tym fakt, że pojawiła się w dwóch częściach "Pitbulla". Jednak po ostatnim wywiadzie reżysera ich relację mogą zdecydowanie się zmienić. Vega nie bał się nazwać aktorki hipokrytką.
Reżyser w najnowszym wywiadzie dla TVP Info, powołując się na tzw. "czarne protesty" nazwał Ostaszewską hipokrytką i wyznał, że aktorka zabrania mu wolności wypowiedzi.
Dla mnie jest dość przykre, że kobiety są dyskryminowane w większości zawodów w tym kraju. Uważam, że to powinno się zmienić, bo to jest nie w porządku. W tym sensie popieram ruchy społeczne, w których kobiety wychodzą na ulice i w sposób otwarty artykułują swoje potrzeby, swoje prawa. Uważam, że to jest w porządku - mówił Vega.
Natomiast jestem przeciwnikiem hipokryzji. Nie mogę zgodzić się z tym, że Maja Ostaszewska i Magda Cielecka, które chodzą na czele tych marszów dyskryminują mój film. Bo dla mnie to jest hipokryzja. One z jednej strony w tych marszach chodzą, walcząc rzekomo o wolność, a jednocześnie mi zabraniają wolności wypowiedzi (...). To, co z ich strony jest czynione jest czystą demagogią - wyznał redaktorowi.
Reżyser zarzucił aktorce, że skoro ona może walczyć o prawa kobiet, to on również korzystając z wolności słowa ma prawo do wyrażenia swojej opinii w filmie. Krytyka filmu jest dla niego hipokryzją i zabieraniem mu możliwości do okazania swoich poglądów.
Sztuka powinna być apolityczna. To jest film zrobiony za prywatne pieniądze, ja mam prawo w tym filmie pokazać, co chcę, swoją wizję świata - dodał Vega.
Vega ma rację, czy może na siłę stara się bronić przed ciągłymi nieprzychylnymi komentarzami? .
MT
Dziennikarz TVN-u w mocnych słowach o wyborach połówkowych w USA. W tle nowa czapka Trumpa. "Miazga"
To pierwszy taki senator USA od 38 lat. Jest niczym Donald Tusk? Ekspertka patrzy na jego buty
Dramatyczne chwile Ani Rusowicz. Po osobistym wyznaniu przyszły kolejne złe wiadomości
Szafarowicz zaliczył wpadkę z AI. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki. "Żałosne"
Agnieszka Fitkau-Perepeczko nie wytrzymała. Poszło o grób męża. "Grzeją temat, a Marek..."
Przez "chorobę grubych nóg" nieraz płakała. "Ogromny kompleks"
"Nawet nie wiem, ile mam pieniędzy". Barciś wyjawił prawdę o finansach i o żonie
Nawrockiemu się oberwało. Janda wyszła z siebie i nie ma litości dla prezydenta. Wszystko się nagrało
Skolim wypuścił wściekłoróżową pościel i poduszki ze swoją podobizną. Uwagę zwracają ceny