"Kuchenne Rewolucje". Magda Gessler zmusiła właściciela do spróbowania niejadalnej golonki. "Ja się mogłam udusić!"

Magda Gessler nie była zachwycona poziomem kulinarnym w restauracji Mateusza, ale młody właściciel zdecydowanie urzekł ją charyzmą i swoim śpiewem.

"Kuchenne Rewolucje". Tym razem Magda Gessler zawitała do Radziejowa na Kujawach, gdzie restaurację "Na skarpie" z niewielkim powodzeniem prowadzi od czterech sezonów 27-letni miłośnik Krzysztofa Cugowskiego, Mateusz, któremu brak doświadczenia w gastronomii.

Od samego początku robiłem błędy. Myślałem, że sam wszystko ogarnę. Niestety nie - przyznał się przed kamerą.

Podobną opinię na jego temat mają pracownicy, którzy otwarcie mówią o tym, że mężczyzna nie potrafi zarządzać zespołem.

Mateusz jest bardziej kumplem niż szefem - wyznała jedna z kucharek.
Nie jest stanowczy - dodała jego matka, która w lokalu pełni funkcję szefowej kuchni.

Mimo szczerych chęci, Mateusz nie ma także ręki do gotowania, o czym dowiedział się dopiero od Gessler. Wielkim wyzwaniem okazało się dla niej zjedzenie przygotowanej przez niego golonki, której skóra była tak twarda, że w żaden sposób nie dało się jej przekroić.

Zrobić dobrą golonkę to niezła sztuka. Przebić się przez tę golonkę to jest trud. Się wzięła i zasuszyła! - powiedziała.

Po spróbowaniu jej Gessler postanowiła zastawić na właściciela zasadzkę. Początkowo udawała, że golonka spod jego ręki jest wybitnie smaczna, po czym poprosiła go o przygotowanie kolejnej porcji i zjedzenie jej przy niej. Jakież było zdziwienie Mateusza, gdy danie nie chciało z nim współpracować.

Gryź powoli. Gryziesz czy połykasz? - dopytywała, a gdy Mateusz się poddał, dodała oburzona -  Tasakiem by to nie poszło. To jest karalne. Ja się mogłam udusić, ty też.

Kuchenne RewolucjeKuchenne Rewolucje Screen z Player.pl / TVN

Niejadalne dania wcale nie były jedynym problemem w restauracji. Po dokładnej inspekcji kuchni Gessler załamała się. Starodawny piekarnik od lat nie był czyszczony, a Mateusz robił wszystko, by restauratorka nie miała szans przyjrzeć mu się z bliska.

Już wiem, dlaczego jesteś ubrany na czarno. Żeby brudu nie było widać! Wyglądasz jak artysta i masz, k*rwa, artystyczny brud. Nie jest karygodnie brudno, ale jest syfiasto - powiedziała do właściciela.
Można rzec, że w niektórych otworach mamy syf - podsumował później z uśmiechem 18-letni kelner, Franek.

Mimo to Gessler nie zniechęciła się i zaproponowała konkretne zmiany. "Na skarpie" zostało przemianowane na restaurację "Gęsia Nóżka". Jak sugeruje nazwa, od tej pory lokal miał się specjalizować w daniach z gęsiny, która jest chlubą tego rejonu.

Dość nietypowo kolacja inaugurująca rewolucję rozpoczęła się błogosławieństwem udzielonym przez księdza. Choć nowe dania zachwyciły wszystkich gości, prawdziwa niespodzianka była wciąż przed nimi. Mateusz, który w wolnych chwilach próbuje rozkręcić karierę muzyczną, postanowił urozmaicić kolację występem swojego zespołu. Specjalnie dla Gessler skomponował piosenkę, w której oddaje jej hołd.

Bo Gessler Magda prostym gestem nada życiu smak - śpiewał, podczas gdy zachwycona restauratorka tańczyła i już było wiadomo, że rewolucja zostanie zaliczona do jednych z bardziej udanych.

To musiało się jej spodobać. W końcu sama jest mistrzynią wokalnych popisów:

Zobacz wideo

MK