Joanna Sydor ma konflikt z Dominiką Ostałowską? Jest jej komentarz. MOCNY. "Muszę sobie pogratulować"

Joanna Sydor w wywiadzie dla Plejada.pl wypowiedziała się na temat swojego rzekomego konfliktu z Dominiką Ostałowską. Sprawę widzi zupełnie inaczej niż media.

Powrót Joanny Sydor do "M jak Miłość" wywołał ogromne poruszenie w mediach. Takiego zainteresowania nie spodziewała się chyba nawet sama aktorka. W tabloidach pojawiły się bowiem doniesienia, że Sydor nadal ma żal do Dominiki Ostałowskiej, która 9 lat temu na planie "M jak Miłość" zbliżyła się do reżysera Mariusza Malca, gdy ta była z nim w ciąży.

Jak podawał "Fakt", Sydor miała namawiać Malca do wyrzucenia Ostałowskiej z serialu, wyśmiewać jej nadwagę, a także wystosować listę żądań, wśród których znalazło się wynajęcie dla niej osobistego szofer, tak by nie "natrafiła na rywalkę". Do tej pory gwiazda nie komentowała tych rewelacji, ale właśnie udzieliła wywiadu Plejada.pl, w którym postanowiła przerwać milczenie.

Nawet nie widziałam się z Dominiką na planie. Nigdy ani publicznie, ani prywatnie nie naśmiewałam się z niej. Takie zachowanie jest mi obce. Bardzo szanuję ją jako człowieka i aktorkę. Nie sądzę, żebyśmy miały jakiś konflikt. Nauczona doświadczeniem zostałam zmuszona, żeby skomentować te plotki. Kilka dni temu wydałam oświadczenie, które można przeczytać na moim fanpage’u.

Aktorka wypowiedziała się też na temat swoich rzekomych wymagań.

Chyba powinnam zostać agentką, jeśli jestem w stanie wynegocjować tak gwiazdorskie, powiedziałabym wręcz hollywoodzkie, warunki. Chyba muszę sobie pogratulować. Oczywiście żartuję. Komentuję te głupie doniesienia z przymrużeniem oka. Nie mają one nic wspólnego z prawdą.

Co zamierza z tym zrobić?

Chciałabym, żeby prasa pisała prawdę. O to walczę. Gdy okazało się, że wracam do "M jak miłość", pierwsze artykuły były przyjemne, kolejne – wstrząsające (...). Mogę jedynie powiedzieć, że nie jest to moje ostatnie słowo w tej sprawie.

AW

Więcej o:
Komentarze (6)
Joanna Sydor ma konflikt z Dominiką Ostałowską? Jest jej komentarz. MOCNY. "Muszę sobie pogratulować"
Zaloguj się
  • Gość: gosc

    Oceniono 14 razy 14

    no i bardzo dobrze ze zabrala glos w tej sprawie od dawna wiadomo ze plotkarskie media klamia dla poczytnosci zrobia wszystko okropnosc!

  • Gość: m.

    Oceniono 5 razy 5

    bardzo ciekawe. To nieprawda, że nigdy prywatnie nie mówiła źle na ostałowską. Nazywała ją kaczką i nie mogla pojąć dlaczego malec zdecydował się do niej odejść. Czemu z resztą nie ma się co dziwić. Każda porzucona kobieta miota przekleństwa pod adresem wiarołomnego mężczyzny oraz jego nowej kobiety. Ale także myślę, że sydor musiałaby być niespełna rozumu, by do dziś szydzić z ostałowskiej, podczas gdy niedawno malec ożenił się i to z żadną z tych Pań, a z młodziutką, śliczną aktorką. Oby tylko jej nie zrobił w balona.

  • wamal

    Oceniono 3 razy 3

    A może wspomnieć co nieco o relacjach Pieńkowska<->Ostałowska. Granie na planie filmowym siostry sędziny to dla p.Małgorzaty raczej nie jest frajda

  • Gość: wawiak

    Oceniono 1 raz 1

    W takim razie coś musi być w tej Ostałowskiej czego ja absolutnie nie widzę, a dostrzegł to wybitny reżyser. Harley Quinn wysiada.

  • Henry Kinger

    Oceniono 4 razy -2

    Chcemy krwi !!!
    Na pudełku lub innym piesku, niech poleje się krew !!!!
    Obydwie Panie raczej są znane z niczego, więc niech jedna z nich stanie się legendą...
    A wiemy że dobry artysta to.... No właśnie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX