Emma Stone i Andrew Garfield przez cztery lata tworzyli ulubioną parę Ameryki. I choć wydawało się, że nic nie jest w stanie ich rozdzielić, nawet ich dopadł kryzys. Półtora roku temu, ku niepocieszeniu fanów, ogłosili rozstanie.
Aktor nadal nie zapomniał jednak o swojej wieloletniej miłości. W wywiadzie, jakiego udzielał wraz z innymi aktorami portalowi TheHollywoodLife.com, na pytanie kogo zabrałby ze sobą na bezludną wyspę, odpowiedział bez zastanowienia:
Emmę Stone. Kocham Emmę. Jest w porządku, może ze mną jechać.
Było to tym bardziej zaskakujące, że jego koledzy, a wśród nich Joseph Gordon-Levitt czy Casey Affleck, typowali raczej swoich idoli lub najbliższą rodzinę. Mniej więcej w tym samym czasie Stone rozpowiadała w wywiadach, że nadal kocha swojego byłego, a ostatni rok był dla niej najcięższy właśnie ze względu na rozstanie z ukochanym.
Kto wie? Być może te ciepłe słowa oznaczają, że już niedługo znów zobaczymy ich razem?
MK
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Krupa w poruszających słowach o odejściu Piróga z TVN. "Myślałam, że się dogadają"
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"