"Sanatorium miłości". Emilia nie kryła emocji po decyzji Henryka. "Jest mi żal"

W "Sanatorium miłości" nie brakuje wielkich emocji. W ostatnim odcinku programu doszło do zaskakującej sytuacji między uczestnikami.
Uczestnicy 'Sanatorium miłości'
Fot. Instagram.com/sanatorium_milosci_tvp
  • Ostatni odcinek "Sanatorium miłości" mógł rozemocjonować widzów
  • Henryk został Kuracjuszem Odcinka. Jego wybór, z kim chce udać się na randkę jednak zaskoczył
  • Emilia nie kryła emocji. Inne uczestniczki też zabrały głos

"Sanatorium miłości" wraz z każdym odcinkiem przyciąga przed ekrany telewizorów tysiące widzów. Fani programu za każdym razem z przejęciem śledzą losy uczestników. W ósmym epizodzie bieżącej edycji show nie brakowało przy tym emocji. Do zaskakującej sytuacji doszło między Henrykiem a Emilią.

Zobacz wideo Gwiazdy "Sanatorium miłości" czują presję kamery? Manowska mówi o stresie

"Sanatorium miłości". Tym zachowaniem Henryk mocno podpadł uczestniczkom

Na przestrzeni ostatnich odcinków widzowie mogli przyglądać się rozwijającej się relacji między Henrykiem R. a Emilią. Ku zaskoczeniu wielu, gdy w ostatnim epizodzie mężczyzna został wybrany Kuracjuszem Odcinka, zdecydował, iż na randkę zaprosi jednak Ewę. Inne uczestniczki zaczęły komentować, iż gra on po prostu na dwa fronty. - Henio ma zawsze dwie opcje do wyboru. Widzę, co się dzieje na stołówkach. Tam dobrze sobie rozmawia z Ewą, a widzę też wieczory, kiedy rozmawia z Emilką. Spotkać się z koleżanką na herbacie to jest co innego. A na randkę idzie się z ukochaną osobą - stwierdziła Lilla.

Decyzja Henryka bardzo poruszyła Emilię. - Mimo że mózg mu parował, byłam pewna, że mnie wybierze. Jest mi żal. On się dał rozszyfrować: to jest motyl. Na jeden kwiatek, na drugi, a trzeci i czwarty też może być - powiedziała później przed kamerami z rozgoryczeniem.

 

Ewa wstawiła się za Emilią. Tak zareagował na całą sytuację Henryk

Co ciekawe, Ewa nie zareagowała na propozycję Henryka z większym entuzjazmem. - Nie powinieneś się tak zachować. Jesteś z nią w relacji, a zapraszasz mnie na randkę. Lubiłam cię, ale teraz odczuwam dyskomfort. Poczułam, że używasz mnie do jakichś manipulacji - powiedziała wprost do uczestnika, podkreślając, że zamierza wspierać Emilię. - Solidaryzuję się z Emilią. Gdybym była na jej miejscu, już bym powiedziała "stop". To, że ona została zraniona, jako kobietę też mnie odsunęło od ciebie. Nie będziemy tego kontynuować - dodała Ewa.

Henryk dopiero wtedy zaczął odczuwać wyrzuty sumienia. - Teraz pomału zdaję sobie sprawę, że mogłem zaprosić Emilkę na randkę. Chciałbym z nią porozmawiać, ale nie wiem, czy w ogóle będzie chciała ze mną rozmawiać - przyznał kuracjusz.

Więcej o: