Czarzasty odpowiedział na apel Bedoesa i Łatwoganga. "Taką deklarację chciałem złożyć"

Włodzimierz Czarzasty odpowiedział na apel Bedoesa i Łatwoganga. Marszałek Sejmu w poniedziałek zapowiedział konkretne działania.
Czarzasty, Bedoes, Łatwogang
Czarzasty odpowiedział na apel Bedoesa i Łatwoganga. 'Taką deklarację chciałem złożyć' / Fot. KAPIF / Instagram / latwogang

Łatwogang prowadził dziewięciodniową transmisję na żywo. Podczas akcji słuchał w zapętleniu utworu "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" Bedoesa oraz Mai Mecan i zbierał fundusze dla dzieci chorych na raka. Dzięki zaangażowaniu influencerów, gwiazd oraz widzów konto fundacji zasili ponad 251 mln złotych. To jednak nie wszystko.

Zobacz wideo Doda o przyjaciółce. Trafiła do szpitala

Włodzimierz Czarzasty zabrał głos ws. akcji Łatwoganga. "Jeżeli organizatorzy zbiórki..."

W ostatnich chwilach transmisji na żywo u Łatwoganga Bedoes zwrócił się z apelem do polityków. - Prośba do polityków: proszę, weźcie się w garść. Zrobiliśmy wielką rzecz i prośba do wszystkich, którzy myślą, że są rzeczy niemożliwe. Piotrek udowodnił wszystkim, że nie ma - mówił. Influencer i raper poprosili o to, aby 26 kwietnia został Narodowym Dniem Walki z Rakiem u Dzieci.

Włodzimierz Czarzasty odpowiedział na te słowa w programie "Rozmowa Piaseckiego" w TVN24. - Jeżeli organizatorzy zbiórki, którym gratuluję, mają ochotę podtrzymać ten apel, to dzisiaj Kancelaria Sejmu, bo ktoś to musi przeprowadzić, zwróci się do organizatorów, nie ingerując politycznie w nic absolutnie. I możemy tę sprawę zrobić, jeżeli nadal ci państwo mają taką ochotę. Taką deklarację chciałem złożyć - powiedział 27 kwietnia. 

Łatwogang nie zaprosił polityków do udziału w transmisji. Oto powód

Internauci wypytywali Łatwoganga o obecność prezydenta Polski na streamie. Influencer przyznał na wizji, że nie chciał angażować do akcji polityków. Podzielił się jednak pewnym pomysłem. - Nie chcielibyśmy polityki, ale gdyby na przykład Karol Nawrocki wraz z Donaldem Tuskiem zdzwonili się wcześniej i podali sobie ręce... Uważam, że to nie byłby problem i to jest jedyna, jakakolwiek opcja, aby polityka tutaj była, że obie strony przyszłyby i podałyby sobie rękę - mówił. Wspomniał o pewnych obostrzeniach. - Niestety, jest sprawa, że za bardzo nie mogę mieszać swojej osoby z polityką kompletnie. Mam po prostu takie zakazy i mógłbym dostać takie kary, że nie byłbym w stanie kompletnie się wypłacić - dodał Łatwogang. 

Więcej o: