Tak wygląda taras Lewandowskich w słonecznej Barcelonie. Prawdziwa oaza spokoju!

Robert Lewandowski pokazał nowe zdjęcie z tarasu swojej willi w Barcelonie. Słoneczna przestrzeń z widokiem na zieleń przypomina prywatny śródziemnomorski azyl!
Robert i Anna Lewandowscy, taras
Fot. Instagram/_rl9

Robert i Anna Lewandowscy przeprowadzili się kilka lat temu do Hiszpanii. Małżeństwo jeszcze do niedawna mieszkało w luksusowej willi, którą wynajmowali od byłego piłkarza FC Barcelony Marca Bartry. W 2025 roku "Fakt" poinformował, że para szykuje się do wyprowadzki. Do artykułu tabloid dołączył zdjęcia z placu budowy nowej willi, która także znajduje się w Barcelonie. Wygląda na to, że Lewandowscy są już po przeprowadzce. 27 kwietnia piłkarz wrzucił zdjęcie z tarasu, na którym widać również fragment domu. Posiadłość wygląda tak samo jak ta, którą w zeszłym roku pokazywał "Fakt". 

Zobacz wideo Lewandowski królem strzelców Serie A? Żelazny: Robert byłby tam znaczącą postacią

Robert Lewandowski pokazał taras w swojej willi. Urokliwie to mało powiedziane

"Czas na mrożoną kawę" - napisał Robert Lewandowski pod najnowszym zdjęciem. Słoneczny taras willi piłkarza emanuje spokojem. To przestrzeń zaprojektowana z wyczuciem - minimalistyczna, ale ciepła, otwarta na naturę i światło. Kamienna elewacja w odcieniach piaskowca kontrastuje ze zgaszoną zielenią roślin, które otulają taras niczym śródziemnomorski ogród. Jasne, drewniane powierzchnie stołów i subtelne, tapicerowane meble wypoczynkowe zachęcają do wypoczynku. W tle widać wygodne fotele i starannie dobrane dodatki, które tworzą atmosferę prywatnego resortu. Kto nie chciałby się napić kawy w takim miejscu? Zdjęcie znajdziecie w naszej galerii. 

Anna Lewandowska o życiu w Hiszpanii. "To jest już taki nasz dom" 

Anna Lewandowska udzieliła jakiś czas temu obszernego wywiadu TVP Sport. Tam została zapytana o to, jak mieszka jej się w Barcelonie. - Myślę, że to jest już taki nasz dom - zaczęła trenerka fitness. - Takie miejsce, w którym chcecie zostać na stałe? Myśleliście o tym? - dopytywał prowadzący wywiad. - Myślimy, że tak. Zobaczymy, co oczywiście życie pokaże, ale myślimy, że tak - przyznała. Przy okazji opowiedziała, jak wygląda jej typowy dzień. - Rano zawozimy dzieci do szkoły. Mój mąż zawozi jedno, ja zawożę drugie. Robert jedzie na trening, ja jadę do swojego studia i wracamy o tej samej godzinie, tak, żeby odebrać dzieci, zjeść wspólnie lunch i spędzić popołudnie razem - opowiadała. 

Więcej o: