Lewandowski zaskoczył widzów streama Łatwoganga. Tego nikt się nie spodziewał

Robert Lewandowski niespodziewanie pojawił się na wielodniowym streamie Łatwoganga na YouTubie, który ma na celu wsparcie leczenia dzieci, zmagających z chorobami onkologicznymi. Piłkarz nie tylko zaangażował się w inicjatywę, ale także zapowiedział przekazanie unikatowej pamiątki na aukcję.
Robert Lewandowski, Łatwogang
KAPiF, https://www.instagram.com/latwogang/

Łatwogang to pseudonim Patryka Garkowskiego, tiktokera i influencera, znanego z wyjątkowo viralowych, zasięgowych treści. Obecnie prowadzi kilkudniowy stream charytatywny, podczas którego wraz z widzami zbiera środki na leczenie dzieci chorych na nowotwory. Transmisja wystartowała 17 kwietnia i potrwa dziewięć dni, a jej beneficjentem jest Fundacja Cancer Fighters. Do piątku na koncie zbiórki znalazło się już ponad dziesięć mln zł. W trakcie streamu nieustannie słychać utwór "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" który podkreśla ideę całej akcji. Okazuje się, że wspiera ją też najbardziej znany polski piłkarz.

Zobacz wideo Żelazny wprost o Lewym. Jasny przekaz

Robert Lewandowski pojawił się na streamie Łatwoganga. Co przekazał?

Inicjatywę infleuncera chwalą największe nazwiska show-biznesu. Dzięki temu zasięg i przede wszystkim skuteczność transmisji jest bardzo wysoka. Łatwogang pokazał się podczas akcji z Bagim, u boku którego zaprezentował niespodziankę dla widzów i połączył się zdalnie z Robertem Lewandowskim.

Ja też jestem teraz z wami. Trzymam kciuki - przekazał sportowiec. Łatwogang zapytał piłkarza o możliwość przekazania wybranego przedmiotu na aukcję. Lewandowski nie mógł odmówić i ponadto pokusił się o śmiałe wyznanie. - Jasne. Nie ma problemu. Jak najbardziej się ogarnie. Ja ogólnie myślałem, że będę świadkiem na twoim ślubie - przekazał.

Łatwogang zdradził, że wciąż nie zdążył się oświadczyć swojej partnerce, choć planuje już w ślub w przyszłym roku. Obecny na streamie Robert Lewandowski z przymrużeniem oka poddał w wątpliwość, czy przygotowania uda się dopiąć na czas. Influencer odpowiedział jednak wymijająco, sugerując, że nie wszystko zdradza publicznie i być może działa już za kulisami.

Robert Lewandowski dołączył do streama charytatywnego. Tuż przed nim była Doda

Tę inicjatywę poparła też Doda, która dzwoniła podczas transmisji do najbardziej znanych gwiazd w Polsce. Postanowiła wykonać telefon do Magdy Gessler, z którą była pokłócona, bo podczas wywiadu nazwała restauratorkę "wrednym czupiradłem". Okazuje się, że panie nie są już w konflikcie. - Słuchaj, pogódźmy się już, dobrze? Nie kłóćmy się już. No, bo nie ma co tam kruszyć kopii i ten - zaproponowała Doda, nie przepraszając przy tym gwiazdy. Gessler natomiast przyjęła propozycję ugody.

Więcej o: