To tak wygląda Żurnalista! W końcu po latach pokazał twarz. Gdy ujawnił swoje stawki, internet oszalał

Żurnalista dał się poznać jako twórca, który nie pokazuje swojego wizerunku. 23 kwietnia wszystko się zmieniło. Na Kanale Zero zaprezentował, jak naprawdę wygląda. Zdradził również swoje zarobki.
Po latach Żurnalista pokazał twarz. Gdy ujawnił swoje stawki, internet oszalał
fot. Youtube/@Kanal Zero

Pierwsza publiczna odsłona Żurnalisty w studiu Kanału Zero wywołała niemałe poruszenie. Podcaster, który przez lata konsekwentnie chronił swoją prywatność, pojawił się przed kamerami w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim. Sam fakt ujawnienia wizerunku wzbudził ogromne zainteresowanie. To jednak nie był jedyny temat, który przyciągnął uwagę widzów. W trakcie wywiadu twórca otwarcie opowiedział o kulisach swojej działalności, w tym o finansach związanych z prowadzeniem jednego z najpopularniejszych podcastów w Polsce. Fragmenty rozmowy błyskawicznie obiegły media społecznościowe, a internauci ruszyli do komentowania.

Zobacz wideo Wendzikowska chce do "Twoja twarz brzmi znajomo"? Wspomina o obciachu

Żurnalista pokazał twarz. Po chwili ujawnił zarobki

Wszyscy na to czekali - Żurnalista w końcu postanowił odsłonić swoją długo ukrywaną twarz. Pojawił się w programie Krzysztofa Stanowskiego i zrobił wielkie show, obracając się na krześle i prezentując się w całej okazałości. Żurnalista to szatyn w okularach z małym koczkiem na czubku głowy. Stanowski spytał dziennikarza, dlaczego postanowił się ujawnić.

- Miałem tak naprawdę tego dość. To już było w pewnym momencie za długo. Ja i tak uważam, że ten moment przegapiłem. Był taki moment, w którym powinienem to zrobić, to byłoby lepsze dla mnie, dla wszystkiego dookoła mnie. Ja też chcę się dzisiaj odciąć od wszelakich spekulacji, oskarżeń. Ja mam tego dość, a to jest chyba jedyny fragment taki, który może to sprowadzić do tego poziomu - wyznał.

W dalszej części programu nie zabrakło pytań o konkretne kwoty, jakie stoją za jego internetowym przedsięwzięciem. Żurnalista przyznał, że wysokość zarobków uzależniona jest przede wszystkim od długości rozmowy oraz jej zasięgów. Jak zdradził, krótszy, niespełna godzinny odcinek z Mamedem Chalidowem przyniósł mu około trzech tysięcy złotych. Z kolei wielogodzinna rozmowa z Edwardem Miszczakiem okazała się znacznie bardziej dochodowa i wygenerowała przychód sięgający 30 tysięcy złotych. Podcaster ujawnił również, że regularnie realizuje materiały komercyjne. "Tak naprawdę, jeżeli rozmowa jest sponsorowana tylko na Spotify'a - bo robimy tak, że albo jest sponsorowana na Spotify'a, albo na Youtube'a - to na Youtube'a kosztuje około 50 tysięcy złotych, a na Spotify'a - 25" - wyznał Żurnalista. Dużo czy mało?

Fani podzieleni po usłyszeniu, ile zarabia Żurnalista. Są w szoku

Wyznania dziennikarza dotyczące zarobków natychmiast podzieliły odbiorców. W komentarzach pod materiałami promującymi rozmowę można znaleźć zarówno głosy uznania, jak i ostrą krytykę. Część internautów docenia jego przedsiębiorczość i umiejętność zbudowania silnej marki osobistej. Inni nie kryją zdziwienia wysokością stawek, a nawet otwarcie kwestionują zasadność takich wynagrodzeń. W sieci pojawiły się komentarze.

"Ekhem... Ile zarabia?!", "Mądry człowiek, podziwiam!", "Można? Można. Jest podcasterem nr 1 w Polsce, więc dyktuje warunki", "Skoro ludzie go słuchają, to niech sobie zarabia" - czytamy w sieci. Nie zabrakło również bardziej krytycznych opinii. Jedno jest pewne - występ w Kanale Zero sprawił, że o Żurnaliście znów mówi cała sieć, a emocje wokół jego osoby wcale nie zamierzają opaść. Co sądzicie? ZOBACZ TEŻ: Żurnalista wydał oświadczenie po filmie Wątora. "Nikt nie będzie już bezkarnie..."

Więcej o: