Leonardo DiCaprio do długiej listy swoich zasług i osiągnieć może dopisać określenie "pomocny nowojorczyk". Zasłużył na nie bowiem jak nikt inny. Co mamy przez to na myśli? W piątek, gdy zdobywca Oscara wybrał się na spacer ze swoim psem i kolegą w okolice rzeki Hudson, zatrzymał się przy parze uroczych staruszków. Nie chcieli oni jednak zdobyć od niego autografu czy zrobić sobie pamiątkowego selfie. Okazali się turystami, którzy po prostu zabłądzili. Gwiazdor stanął jednak na wysokości zadania i wskazał im właściwą drogę.
Patrząc na zdjęcia, wydaje nam się, że starsi państwo nawet nie zorientowali się, z kim mają właśnie do czynienia. Potwierdzają to słowa świadka całego zdarzenia:
Po prostu spacerował z psem przed zachodem słońca. Wtedy Ci państwo zaczęli się rozglądać, a on podszedł do nich. Sprawiali wrażenie takich, którzy potrzebują pomocy - czytamy na "People".
Dodał też, że:
Różni ludzie go zaczepiali, by zrobić sobie z nim zdjęcie. Ale oni chyba nie wiedzieli, kim on jest.
Cóż, aktor wcale nie ułatwił im tego zadania. Miał czapkę i okulary przeciwsłoneczne, które pomogły mu być, choć dla niektórych, incognito.
AW
Kolejny rozwód Wiśniewskiego. Tajner ma dla niego radę: Pewne rzeczy trzeba...
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Tragiczny wypadek córki znanego miliardera. 19-latka zginęła podczas wakacji
Dowbor często lata do Hiszpanii. Zdradziła, ile wydaje na bilety
Mocne wyznanie Opozdy. "Cztery lata temu mówili mi, że bez ojca..."
Zakopower zagra u Rydzyka. Tyle trzeba zapłacić za bilet na koncert
"Sanatorium miłości". Kontrowersji wokół Barbary ciąg dalszy. Henryk ją zablokował
"Sanatorium miłości". Niespodziewany komentarz nowej uczestniczki o Barbarze. Tego nikt się nie spodziewał
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja